okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> Inspiracje z trójstyku granic

nowości

Więcej światła

CatEye – japońska marka produkująca elektroniczne akcesoria rowerowe (głównie liczniki i lampki) odświeżyła swoją kolekcję... »

Toster turystyczny

Zabieranie ze sobą na wyprawę tostera może się wydawać sporą przesadą, jednak warto się dłużej zastanowić nad tym pomysłem. Gdy... »

Miejskie Shimano

Rowery typu Urban nie są często spotykane na polskich ulicach, ale zawsze przykuwają uwagę w katalogach: niegrzeczne, interesujące,... »

Pirelli dla cyklistów

Włoska marka opon samochodowych po latach przerwy powraca do rowerowego peletonu. Na początku ubiegłego wieku opony Pirelli jeździły w rowerach... »

Nowa kolekcja

Endura pokazała ubrania na sezon 2018, wśród których od razu wpadła mi w oko bluza Hummvee Hoodie 2018 – cywilny wygląd,... »

Gruby bagażnik

Szukasz bagażnika dostosowanego do naprawdę szerokich opon? Fatrack od Krossa został zaprojektowany do zadań specjalnych, gdy zwykłe gumy to... »

poradniki

Między biegami

W 2017 roku amerykańska marka SRAM ogłosiła wszem i wobec śmierć przedniej przerzutki. Hasło przyjęto z dużą ekscytacją, zwłaszcza w... »

Kalejdoskop


Inspiracje z trójstyku granic

 
Gdy odwiedzam różne turystyczne imprezy targowe, zazwyczaj staram się zabierać ze stoisk przewodniki i mapy prezentujące odpowiednią jakość, zawartość merytoryczną czy po prostu przydatność w terenie. Najczęściej najliczniejsze i najchętniej wręczane są jednak – co oczywiste – foldery i broszury. 
Trafiają one zatem do mojego plecaka zazwyczaj wtedy, gdy są mi podawane razem z innymi, postrzeganymi przeze mnie za ciekawsze, materiałami, a następnie, często nawet jeszcze przed opuszczeniem terenu targów, wyrzucam je. Są jednak rzadkie momenty, gdy któryś z folderów zostaje, w wyniku niespodziewanego (nawet dla mnie) impulsu, czego zazwyczaj później nie żałuję. Takim przykładem może być broszura, reklamująca szlaki rowerowe i wędrowne oraz bikeparki Saksonii. 
Dlaczego akurat ta broszura ocalała? Przyczyn jest zapewne kilka. Po pierwsze, z powodu historycznej unii polsko-saskiej, która nie tylko dała nam wspólnych władców, ale także miała stanowić przeciwwagę dla zaborczych dążeń jakże nieprzyjaznych polskości Prus. Po dziś dzień na wielu saksońskich zabytkach możemy podziwiać herb Rzeczypospolitej, co może być niespodziewaną ciekawostką dla wielu, słabiej zorientowanych w historii, turystów z Polski. Po drugie, Saksonia to do dziś ciekawy tygiel narodowościowy z liczną mniejszością serbskołużycką, co widać choćby po nazwach, często pisanych po niemiecku i górnołużycku. Po trzecie, Saksonia oferuje niezwykłe zróżnicowanie terenu – od zupełnie płaskich terenów wzdłuż Nysy Łużyckiej po niezwykłe formy skalne tzw. Saksońskiej Szwajcarii, nieraz opisywanej na łamach „Rowertouru”. 
Andrzej Kaleniewicz
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
„Aktywnie w Saksonii. Mapa szlaków rowerowych i wędrownych, bikeparki”. Wydawca: TMGS Tourismus Marketing Gesellschaft Sachsen mbH. Druk: Löhnert-Druck, Lipsk, 2017. Tekst: TMGS. Przekład na język polski: Jadwiga Köhler. Oprawa graficzna: absolutGPS. Cena: wydawnictwo darmowe, promocyjne.