okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> Najpiękniejsze są powroty

nowości

Oryginalny trenażer

Trenażery mają swoich zaciekłych wrogów i tych, którzy traktują je jako zło konieczne. Rzadko kto trenuje w domu, bo lubi –... »

Powrót M-BIKE’A

Pamiętacie polskiego producenta rowerów o nazwie M-BIKE, który kilka lat temu zniknął z rynku? Marka pochodząca z Jabłonnej koło... »

NuVinci zmienia nazwę

Znane piasty planetarne z bezstopniową regulacją przełożenia od tego roku będą dostępne pod nową nazwą: Enviolo. Piasta we... »

Otwieracz dla cyklisty

Na rynku pojawił się kolejny gadżet dla wielbicieli „niebieskiego” producenta akcesoriów rowerowych i outdoorowych, czyli marki... »

Kurtka w kolorze fluo

Firma Accent pokazała nowe kurtki uszyte z trójwarstwowego materiału z membraną Zero Wind. Przedni panel odblaskowy został wykonany z... »

FLR w Polsce

Buty włoskiej marki FLR mogą być interesującą alternatywą dla obuwia droższych producentów. Widoczne na zdjęciu turystyczne buty MTB... »

poradniki

Na Śnieżnik grubasem

Nienawidzę zimna. Od kiedy pamiętam, zawsze byłam zmarzluchem. Zimne ręce i stopy to moja zmora, a gdy tylko przychodzą pierwsze jesienne... »

Na siodełku bez bólu

Przygoda z rowerem zaczyna się w chwili, kiedy pierwszy raz na nim siądziesz i poczujesz więź, która pozostanie do końca życia.... »

Na szlaku >> Saksonia: Drezno, Miśnia, Lipsk


Najpiękniejsze są powroty

Anita Demianowicz
Z prawego brzegu Łaby rozciąga się piękny widok na Miśnię i zamek Albrechta
Saksonia to świetnie przygotowane szlaki rowerowe, urocze średniowieczne miasteczka, tajemnicze zamki oraz sielska natura. Region idealny dla osób aktywnych i dla tych, które cenią sobie urlop z dala od utartych szlaków.
 
Powroty są osobliwe, mawiał Włóczykij, jeden z bohaterów serii książek o Muminkach. Wiele osób uważa, że życie jest za krótkie, a świat zbyt duży, by tracić czas na powroty w to samo miejsce, przemierzanie tych samych szlaków, przyglądanie się tym samym budynkom. Dla mnie powroty są najpiękniejsze. Pozwalają spojrzeć na to samo miejsce z nieco innej perspektywy, dają przestrzeń do nowych odkryć, zajrzenia w kąty, które umknęły podczas poprzedniej wizyty lub na które najzwyczajniej zabrakło czasu. Tak było z Dreznem, które zarówno w poprzednim roku, jak i w tym, okazało się idealną bazą wypadową, by zawinąć kółko po saksońskich szlakach rowerowych. A tych w regionie nie brakuje.
Przejażdżki rowerowe o zachodzie słońca wzdłuż Łaby. Przyglądanie się mieszkańcom piknikującym na trawie na brzegu rzeki, rowerzystom, biegaczom i rolkarzom koncentrującym się na codziennym treningu. Oczekiwanie na zachód słońca na moście Caroli. Takie samo jak rok wcześniej, a mimo to wszystko inne, bo inny miesiąc, bo poza sezonem, bo tym razem na wyjeździe nie w pojedynkę, lecz z mężem. Powroty wcale nie muszą być nudne, tylko trzeba mieć do tego odpowiednie podejście i umieć skorzystać z możliwości bycia gdzieś po raz kolejny.
W tym roku jedynie Drezno się powtarzało. Trasa była zupełnie inna i pozwalała mi poznać rejony i miasta, które rok wcześniej były poza zasięgiem mojego roweru.
Pierwsza na trasie była Miśnia. Samochodem to zaledwie kilkanaście minut jazdy, jednodniowa wycieczka. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Anita Demianowicz