okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> Początek roku

nowości

Oryginalny trenażer

Trenażery mają swoich zaciekłych wrogów i tych, którzy traktują je jako zło konieczne. Rzadko kto trenuje w domu, bo lubi –... »

Powrót M-BIKE’A

Pamiętacie polskiego producenta rowerów o nazwie M-BIKE, który kilka lat temu zniknął z rynku? Marka pochodząca z Jabłonnej koło... »

NuVinci zmienia nazwę

Znane piasty planetarne z bezstopniową regulacją przełożenia od tego roku będą dostępne pod nową nazwą: Enviolo. Piasta we... »

Otwieracz dla cyklisty

Na rynku pojawił się kolejny gadżet dla wielbicieli „niebieskiego” producenta akcesoriów rowerowych i outdoorowych, czyli marki... »

Kurtka w kolorze fluo

Firma Accent pokazała nowe kurtki uszyte z trójwarstwowego materiału z membraną Zero Wind. Przedni panel odblaskowy został wykonany z... »

FLR w Polsce

Buty włoskiej marki FLR mogą być interesującą alternatywą dla obuwia droższych producentów. Widoczne na zdjęciu turystyczne buty MTB... »

poradniki

Na Śnieżnik grubasem

Nienawidzę zimna. Od kiedy pamiętam, zawsze byłam zmarzluchem. Zimne ręce i stopy to moja zmora, a gdy tylko przychodzą pierwsze jesienne... »

Na siodełku bez bólu

Przygoda z rowerem zaczyna się w chwili, kiedy pierwszy raz na nim siądziesz i poczujesz więź, która pozostanie do końca życia.... »

Na finiszu


Początek roku

Weronika Leczkowska
 
Grubą kreską oddzielam leniwy zeszły rok i szykuję siły na nowe przygody. Znów nowe rozdanie. Oczywiście, niejeden powiedziałby, że w zeszłym roku ciągle tylko jeździłam, ale to nieprawda – dużo wolnego czasu bezproduktywnie zmarnowałam.
Sam fakt, że wraz z nowym rokiem, razem z naturą, znów rozpoczynam cykl przemiany pór roku, napawa mnie nową energią życiową. Większość osób odczuwa przypływ energii dopiero wiosną, ja łapię nowy oddech wraz z pierwszym śniegiem. Tej jesieni (ciągnąc resztkami sił) nie zdołałam wybrać się w dłuższą rowerową podróż. Teraz, patrząc na padający biały puch, ożywiam się i już z entuzjazmem szykuję na zimowy podbój Polski.
Nie mogę o sobie powiedzieć, że lubię zimno – jak każdy, przepadam za słońcem. Lubię jednak trudne warunki pogodowe, które angażują całą moją energię w próbę przetrwania. No i absolutnie uwielbiam to uczucie zadowolenia, gdy mimo silnego mrozu, wiatru i różnych strachów wewnętrznych, udaje mi się przeżyć w namiocie kolejną ciepłą noc.
Jestem niepokorna – nie czytam survivalowych przewodników, nie kupuję specjalistycznych sprzętów. Ja chcę sama odkrywać zasady rządzące mroźnym życiem (oczywiście, wszystko w ramach rozsądku – mam na tyle ciepły śpiwór puchowy, że w naszych, polskich warunkach nie zmarznę). A że jestem z natury roztrzepana i nieuważna, często zdarza mi się, że jedynym porannym pożywieniem jest zmrożony na kamień ogórek. Tak, tak, jeśli chcesz mieć rano coś zjadliwego na śniadanie, musisz to wieczorem zabrać do śpiwora, by nie zamarzło…
Moim wielkim marzeniem jest podróż rowerem przez zamarznięty Bałtyk. Może nie do Szwecji (choć kto wie, czy w wypadku wielkich mrozów i braku ryzyka i na taką podróż bym się nie zdecydowała), ale przynajmniej gdzieś przy plaży. Niestety, nigdy jeszcze zamarzniętego Bałtyku nie widziałam. Co roku, w styczniu pakuję spontanicznie swoje rzeczy i ruszam tam, gdzie jest śnieg, najczęściej w góry. Zawsze jednak najpierw patrzę, co tam nad morzem słychać. Może więc tym razem się uda? A może należy zwyczajnie zamienić Bałtyk na inne morze? Może… 
 
Weronika Leczkowska – przeciętna kobieta. Ma normalny dom, rodzinę, odpowiedzialną pracę. Jednak gdy wsiada na rower, dostaje skrzydeł wolności i szaleństwa. Swój świat opisuje na blogu: www.wronabezogona.pl.