okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

strona główna >> 12/2017 >> Nad morze tylko po sezonie

nowości

BCM Nowatex Vezuvio Vento Black

Jesienią zeszłego roku w nasze ręce wpadła najnowsza kurtka polskiej marki Vezuvio (BCM Nowatex). Vento Black to lekka i wszechstronna kurtka... »

poradniki

Z duchem czasu

To, co starsze, nie zawsze jest lepsze. Czasem warto przełamać swój lęk i przykładowo przejechać się na rowerze z 29-calowymi kołami.... »

Na szlaku >> Bałtyk: Wejherowo - Władysławowo - Wejherowo


Nad morze tylko po sezonie

Anita Demianowicz
Jazda po białej plaży w Białogórze okazała się czystą przyjemnością. Zbity piasek nie stawiał oporu kołom
Ostatnie dni września pachniały wrzosem, lasem i morską bryzą. Pogoda zachęcała, by wsiąść na rower i ruszyć przed siebie, a pora roku kusiła, by wybrać się nad morze. W końcu sezon turystyczny właśnie się skończył.
 
Na wejherowskim rynku zaczynamy pętlę. Patrzę na stojący w południowej części ratusz oraz na neobarokową kolegiatę św. Trójcy. Na środku placu stoi pomnik wojewody Jakuba Wejhera, założyciela miasta, które prawa miejskie otrzymało w 1650 roku.
Wejherowo stanowi składową tzw. Małego Trójmiasta Kaszubskiego (pozostałe miasta to Rumia i Reda) i uważa się je za stolicę Kaszub, choć o to miano spierają się też inne miasta. Jego historia jest burzliwa o tyle, że Wejherowo kilkukrotnie zmieniało przynależność państwową. Raz należało do Polaków, raz do Niemców. Przechodziło z rąk do rąk, by finalnie wrócić w granice Polski. Dziś miasto się rozbudowuje i modernizuje, a mieszkańców z roku na rok przybywa.
W piątkowy słoneczny dzień na rynek wyległo wiele osób. Obsiadły ławeczki niczym gołębie pomnik fundatora miasta. Szczególną popularnością cieszą się te ustawione w słońcu. Niby wszyscy zatopieni w rozmowach, ale każdy mimochodem wystawia twarz ku słońcu, by złapać jego ostatnie wrześniowe promienie.
W centrum miasta nie spędzamy jednak zbyt wiele czasu, choć pogoda kusi, by przysiąść na dłużej przy kawiarnianym stoliku. W Wejherowie dopiero zaczynamy naszą wycieczkę nad morze i dlatego, nie zwlekając zbyt długo, ruszamy w kierunku Białogóry. Zależy nam, by na popularnej i niezwykłej białej plaży uchwycić zachód słońca.
Konary drzew chylą się ku wodzie i zanurzają w niej liście. Gęsto zarośnięty brzeg wijącej się Redy wygląda zjawiskowo. Mamy ochotę na chwilę odstawić rowery, wskoczyć do kajaka i przepłynąć kawałek. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 


Zdjęcie: Anita Demianowicz