okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 11/2017 >> Strzeżonego Pan Bóg strzeże

nowości

Więcej światła

CatEye – japońska marka produkująca elektroniczne akcesoria rowerowe (głównie liczniki i lampki) odświeżyła swoją kolekcję... »

Toster turystyczny

Zabieranie ze sobą na wyprawę tostera może się wydawać sporą przesadą, jednak warto się dłużej zastanowić nad tym pomysłem. Gdy... »

Miejskie Shimano

Rowery typu Urban nie są często spotykane na polskich ulicach, ale zawsze przykuwają uwagę w katalogach: niegrzeczne, interesujące,... »

Pirelli dla cyklistów

Włoska marka opon samochodowych po latach przerwy powraca do rowerowego peletonu. Na początku ubiegłego wieku opony Pirelli jeździły w rowerach... »

Nowa kolekcja

Endura pokazała ubrania na sezon 2018, wśród których od razu wpadła mi w oko bluza Hummvee Hoodie 2018 – cywilny wygląd,... »

Gruby bagażnik

Szukasz bagażnika dostosowanego do naprawdę szerokich opon? Fatrack od Krossa został zaprojektowany do zadań specjalnych, gdy zwykłe gumy to... »

poradniki

Między biegami

W 2017 roku amerykańska marka SRAM ogłosiła wszem i wobec śmierć przedniej przerzutki. Hasło przyjęto z dużą ekscytacją, zwłaszcza w... »

Rowerowy globtroter >> jak zabezpieczyć rower


Strzeżonego Pan Bóg strzeże

Marcin Jakub Korzonek
Solidna blokada, solidny słupek i właściwy sposób zapięcia – mając przykuwający wzrok rower, nie można popełnić żadnego błędu

Częste widoki samotnych kół rowerowych przypiętych nawet solidnym U-lockiem świadczą o tym, że nie wszyscy rowerzyści posiadają odpowiednią wiedzę na temat zabezpieczania roweru przed kradzieżą. Dotyczy to także globtroterów, dla których rower jest środkiem transportu podczas wyprawy trwającej tygodnie, miesiące, a nawet lata.

Żadne zabezpieczenie nie daje pełnej gwarancji, że rower nie zostanie skradziony. Możemy tylko minimalizować ryzyko. Dlatego nie powinno się myśleć, że U-lock za 200 czy 300 zł uchroni nas w stu procentach przed amatorami cudzej własności. Z drugiej strony, rzadko zdarzają się wyspecjalizowani złodzieje, dysponujący odpowiednio ciężkimi narzędziami, aby solidne zabezpieczenie sforsować. Rabuś wybierze jednoślad z zapięciem, które najłatwiej złamać. Dlatego warto inwestować w sprawdzone blokady. 

Pamiętajmy też, że im bardziej atrakcyjnie rower wygląda, tym większe prawdopodobieństwo, że właśnie na niego skusi się złodziej. Z tego powodu wielu rowerzystów oszpeca wręcz swój jednoślad, zdzierając naklejki z oznaczeniem marki sprzętu, dokonując tak zwanego downgradingu. Z kolei inni kupują do jazdy po mieście używany rower miejski i bez obaw przypinają w miejscu publicznym, z nadzieją, że pojazd z drugiej ręki, poobijany i podniszczony, będzie mniej kusił złodzieja niż błyszczące nowością cudeńko.
O zakupie odpowiedniego zabezpieczenia powinniśmy pomyśleć już przy kupnie roweru i dostosować go do wartości jednośladu. Inne wybierzemy do miejskiego, używanego holendra, a zupełnie inne do roweru górskiego za 2000 zł. Do dyspozycji mamy kilka typów zapięć:
Szeklowe (U-lock) – to wygięty w kształt litery U pręt z różnego rodzaju stopów – zazwyczaj stalowych lub nawet tytanowych. Obecnie to najlepsze zabezpieczenie. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Marcin Jakub Korzonek