okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 11/2017 >> Z procentami na rowerze

nowości

Limitowane buty

Rowerzyści uwielbiają limitowane edycje produktów – przynajmniej ci, którzy wyszukują nowości dla „Rowertouru”!... »

W drogę z ukochanym...

… pieskiem. Basil – znany producent sakw, koszy i akcesoriów do rowerów miejskich, zaprezentował koszyk na bagażnik,... »

Laweta dla cyklisty

Polska myśl techniczna nie ustaje w poszukiwaniach swojej niszy w rowerowym świecie. Mamy już świetne przyczepki pod sakwy, mamy sakwy, a... »

Dla wymagających

Nowa opona w rodzinie Schwalbe Marathon: GT Tour łączy zaawansowaną ochronę przed przebiciem (6/7 w skali Schwalbe Protection) z nowym profilem... »

Składak na doby

Słynne składaki amerykańskiej firmy DAHON będzie można w tym sezonie nie tylko kupować, ale też wypożyczać. Dzięki możliwości złożenia... »

Skutecznie i bez obijania

Zapięcie Axa Holding 1000 wyróżnia się możliwością wygodnego złożenia do niewielkich rozmiarów i umocowania na przykład na... »

poradniki

Lekka i oddychająca

Nikt z nas nie lubi, gdy mokra od potu odzież lepi się do ciała. Korzyści, jakie płyną ze stosowania termoaktywnego ubioru przemawiają za tym,... »

Qeridoo Kidgoo 2

 rowertest >> Qeridoo Kidgoo 2 »

Styl życia >> alkohol a kolarstwo


Z procentami na rowerze

Piotr Ejsmont
Maurice Garin na Bordeaux – Paryż, 1902, La Vie au Grand Air
Nie chodzi o stopień nachylenia gór wyrażony w procentach, lecz o alkohol też definiowany w procentach. Kilka dni temu, kiedy wyjechałem na szosówce na poranny trening, zatrzymał mnie, już na początku jazdy, patrol policji. Mundurowym nie podobało się, że na zakręcie trzeciorzędnej drogi odbiłem do środka, chcąc ominąć mściwe dziury w szosie.
 
Fakt zatrzymania mnie przypomniał mi sytuację, kiedy lata temu zapłaciłem pierwszy drogowy mandat za jazdę rowerem we wsi po chodniku, bo jezdnia przypominała bruki z wyścigu Paryż – Roubaix. Wtedy policja mnie aresztowała i zostałem wypuszczony dopiero po przybyciu rodziców. Ta stara historia tak mnie teraz rozbawiła, że policjanci kazali mi dmuchać w balonik. Test przeszedłem pomyślnie i jeszcze bardziej było mi do śmiechu. Widać, policjanci nie znali obyczajów kolarzy. Nikt z nich nie pije przed treningiem lub na jego początku. Jeśli już, to podczas jazdy albo na jej koniec. Chyba, że jest piekielnie zimno.
Piwo, wino i inne trunki zostały zaadaptowane przez kolarzy od samego początku istnienia kolarstwa. Powszechnie uważa się zimne piwko za ulubiony napój zawodników. Widać to szczególnie na metach masowych wyścigów, kiedy organizatorzy serwują albo płyny izotoniczne, albo piwo, które też jest doskonałym izotonikiem. Są kolarze, którzy bidony na trasę napełniają tylko piwem, są też tacy, co na punktach pauzy cafe raczą się nie tylko kawą, ale i chłodnym piwem. Szybko odkryto, że progi butów kolarskich doskonale nadają się do zdejmowania kapsli na butelkach piwa. Koneserzy delektują się winem, koniakiem, grappą, a nawet szampanem. Niektórzy raczyli się szampanem truskawkowym, a w Bretanii w modzie było spożywanie miodowego likieru chouchen. Nie trzeba się rozpisywać na temat zdrowotnego znaczenia czerwonego wina. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 


Zdjęcie: "L'uomo a due ruote", Electa