okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 11/2017 >> Żal schodzić z roweru

nowości

Limitowane buty

Rowerzyści uwielbiają limitowane edycje produktów – przynajmniej ci, którzy wyszukują nowości dla „Rowertouru”!... »

W drogę z ukochanym...

… pieskiem. Basil – znany producent sakw, koszy i akcesoriów do rowerów miejskich, zaprezentował koszyk na bagażnik,... »

Laweta dla cyklisty

Polska myśl techniczna nie ustaje w poszukiwaniach swojej niszy w rowerowym świecie. Mamy już świetne przyczepki pod sakwy, mamy sakwy, a... »

Dla wymagających

Nowa opona w rodzinie Schwalbe Marathon: GT Tour łączy zaawansowaną ochronę przed przebiciem (6/7 w skali Schwalbe Protection) z nowym profilem... »

Składak na doby

Słynne składaki amerykańskiej firmy DAHON będzie można w tym sezonie nie tylko kupować, ale też wypożyczać. Dzięki możliwości złożenia... »

Skutecznie i bez obijania

Zapięcie Axa Holding 1000 wyróżnia się możliwością wygodnego złożenia do niewielkich rozmiarów i umocowania na przykład na... »

poradniki

Lekka i oddychająca

Nikt z nas nie lubi, gdy mokra od potu odzież lepi się do ciała. Korzyści, jakie płyną ze stosowania termoaktywnego ubioru przemawiają za tym,... »

Qeridoo Kidgoo 2

 rowertest >> Qeridoo Kidgoo 2 »

Na szlaku >> przez Bory Tucholskie i Kaszuby nad Bałtyk


Żal schodzić z roweru

Cezary Szczepaniuk
Panorama starego miasta w Grudziądzu z drugiej strony Wisły
Jest sierpień. O tym, że w okolicach Grudziądza to miesiąc żniw, na każdym kroku przypominają nam bele słomy rozrzucone po polach. Wieje lekki wiatr, a chmury wszystkich odcieni szarości zostawiają dobre wrażenie w naszych oczach i na matrycach aparatu.
 
Jest sobotnie popołudnie. W lokalnej informacji turystycznej miły pan pomaga nam dobrać mapy. Nabywamy te dotyczące Borów Tucholskich oraz Kaszub. Kolega dokupuje brakujący strój rowerowy w lokalnej galerii handlowej i około godziny 15 ruszamy w drogę. Jest pochmurnie, choć bezwietrznie. Najdłuższym drogowo-kolejowym mostem w Polsce – ma prawie 1100 metrów – przekraczamy Wisłę i już z drugiego brzegu podziwiamy panoramę starego Grudziądza, który ulokował się na skarpie nad rzeką. Od lat 80. most nosi imię Bronisława Malinowskiego, lekkoatlety i olimpijczyka, który w 1981 roku zginął tutaj w wypadku samochodowym. 
Jedziemy na północ, wzdłuż wału przeciwpowodziowego, a następnie czarnym szlakiem poprowadzonym zachodnią granicą Zespołu Parków Krajobrazowych Nadwiślańskiego i Chełmińskiego. Park chroni naturalny ekosystem i krajobraz doliny Wisły, jedno z ostatnich miejsc z takim bogactwem flory i fauny rzecznej w Europie. Po krótkim czasie dojeżdżamy do Warlubia, za którym rozciągają się Bory Tucholskie. Gęste lasy w sobotnie popołudnie są dla nas niezwykle gościnne, mimo że jedziemy drogą wojewódzką nr 238. Po drodze przystajemy nad malowniczym jeziorkiem i stołujemy się w wiacie turystycznej. We wsi Osie robimy przerwę na uzupełnienie zapasów. Pedałujemy dalej czarnym szlakiem rowerowym prowadzącym na północ, wreszcie wjeżdżamy w bardziej odludne tereny. Mijając wioskę o nazwie Stara Rzeka, cieszymy się leśnymi szlakami, które wiodą wzdłuż pięknie meandrującej rzeki Wdy. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Cezary Szczepaniuk