okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 10/2017 >> Woda, góry, las

poradniki

Hamak podróżny

Miłośnicy włóczęgi nie tylko na dwóch kółkach z pewnością docenią nowe możliwości, jakie niesie zaopatrzenie się w... »

Prezent dla cyklisty

Szał świątecznych zakupów w pełni. Kto jeszcze nie zdobył kompletu prezentów dla rodziny i znajomych, ten nie uniknie kolejek, w... »

Karta podarunkowa

Do niektórych rowerzystów bardzo trudno dopasować prezent. Część wszystko już ma, część jest bardzo wybredna co do jakości i... »

Espresso na wyprawie

Pamiętacie smak kiepskiej kawy zalanej nie do końca zagotowaną wodą? Miłośnicy kawy na rowerowych wyprawach przeżywają katusze, a przecież... »

Bielizna termoaktywna

Bardzo ważny, a jednocześnie stosunkowo niedrogi element rowerowego stroju, czyli bielizna termoaktywna, jest dostępny w wielu konfiguracjach... »

Kolejna lampka na tył

Jestem zwolennikiem teorii, że tylnych lampek nigdy za wiele. Im bardziej nocny rowerzysta przypomina choinkę, tym większa szansa na to, że nie... »

Miska magnetyczna

Prezent dla majsterkowiczów i tak zwanych poszukiwaczy, którzy – serwisując swój rower – sporo czasu marnują na... »

Sakwa miejska

Na dojazdy do pracy, na zakupy czy do ulubionej kawiarni zamiast sakwy wyprawowej lepiej wybrać coś mniej rzucającego się w oczy i... »

Bez niego nie ruszysz

Każdy przejechany przez nas kilometr zostawia nieodwracalny ślad na powierzchni elementów napędu. W związku z tym niezbędna jest co... »

Qeridoo Kidgoo 1 Sport

Nowa przyczepka niemieckiej firmy Qeridoo Kidgoo jest dostępna w czterech wersjach (kombinacji jedno- i dwuosobowej, standardowej oraz Sport) oraz w... »

Na szlaku >> Chodzież i okolice


Woda, góry, las

Izabela Dachtera-Walędziak
Nad Jeziorem Strzeleckim

Ależ tu pięknie – powtarzaliśmy za każdym razem, jadąc przez Chodzież ruchliwą drogą krajową numer 11. Bo góry, pagóry, jeziora i lasy. Jak w Szwajcarii, jak w Bawarii, jak na Morawach – wymienialiśmy kolejne miejscówki. W końcu nadszedł ten moment: zamiast płakać nad brakiem urlopu, zapakowaliśmy rowery i wyskoczyliśmy na jeden dzień do Chodzieży.

Chodzież to przede wszystkim łakomy kąsek dla mieszkańców Wielkopolski. Godzina jazdy samochodem z Poznania, pół godziny do Piły. Sunąc żółwim tempem zatłoczoną krajówką, nad Jeziorem Chodzieskim (Miejskim) stawiamy się w samo południe. Jest największym z trzech jezior położonych w granicach miasta. Zaskakuje nas ciekawie zagospodarowane nabrzeże z drewnianą, stylową zabudową, molo, przystanią, z której odpływa stateczek o nazwie – a jakże – Chodzieżanka, przewożący turystów na drugą stronę jeziora do tak zwanych Łazienek Chodzieskich. Wzdłuż brzegu ciągnie się szeroka i oświetlona promenada spacerowa o długości ponad trzech kilometrów. Oddana do użytku w 2011 roku, od razu stała się jednym z ulubionych miejsc rekreacji chodzieżan. Sporym fragmentem promenady przejedziemy w drodze powrotnej, na razie zmieniamy przełożenia i kierujemy się ostro po górę, do centrum.
W okolicach chodzieskiego rynku w sobotnie południe ruch jak w Paryżu, mnóstwo pieszych i jeszcze więcej samochodów, dla rowerzystów nie ma już miejsca. Z duszami na ramieniu, czym prędzej czmychamy nad Jezioro Strzeleckie – drugie z trzech jezior miejskich. Przejściem dla pieszych przekraczamy drogę krajową numer 11 i po krótkiej przejażdżce aleją spacerową wpadamy w inny świat. Dokładnie – ostrym zjazdem w dół. Jakże różni się ten akwen od wcześniejszego. Wysokie, urwiste brzegi, liściaste drzewa rosnące tak gęsto, że żartujemy, iż czas włączyć lampki.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


 



Zdjęcie: Małgorzata Rozynek