okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 10/2017 >> Pokus co niemiara

nowości

Limitowane buty

Rowerzyści uwielbiają limitowane edycje produktów – przynajmniej ci, którzy wyszukują nowości dla „Rowertouru”!... »

W drogę z ukochanym...

… pieskiem. Basil – znany producent sakw, koszy i akcesoriów do rowerów miejskich, zaprezentował koszyk na bagażnik,... »

Laweta dla cyklisty

Polska myśl techniczna nie ustaje w poszukiwaniach swojej niszy w rowerowym świecie. Mamy już świetne przyczepki pod sakwy, mamy sakwy, a... »

Dla wymagających

Nowa opona w rodzinie Schwalbe Marathon: GT Tour łączy zaawansowaną ochronę przed przebiciem (6/7 w skali Schwalbe Protection) z nowym profilem... »

Składak na doby

Słynne składaki amerykańskiej firmy DAHON będzie można w tym sezonie nie tylko kupować, ale też wypożyczać. Dzięki możliwości złożenia... »

Skutecznie i bez obijania

Zapięcie Axa Holding 1000 wyróżnia się możliwością wygodnego złożenia do niewielkich rozmiarów i umocowania na przykład na... »

poradniki

Lekka i oddychająca

Nikt z nas nie lubi, gdy mokra od potu odzież lepi się do ciała. Korzyści, jakie płyną ze stosowania termoaktywnego ubioru przemawiają za tym,... »

Qeridoo Kidgoo 2

 rowertest >> Qeridoo Kidgoo 2 »

Na szlaku >> przez Kujawy na Mazowsze


Pokus co niemiara

Rafał Balcerowski
Punkt widokowy na toruńską starówkę

Rowerowa eskapada z Torunia do rodzinnego Sierpca intrygowała mnie od dawna. W jeden dzień, w jedną stronę, z przystankami na zwiedzanie historycznych perełek i pewnym podjazdem z sześcioma zakrętami, który zaprzątał moje myśli.

Zorganizowałem transport samochodowy i upalnym przedpołudniem, w ostatnią niedzielę sierpnia zameldowałem się w Toruniu na nadwiślańskim Bulwarze Filadelfijskim, w bliskim sąsiedztwie Starego Miasta. Gród Kopernika od dawna darzyłem sentymentem, gdyż w życiu moim i mojej żony Ani pojawiał się bardzo często, aż w końcu nasze drogi w nim się spotkały. Z miejscem mojego startu mamy jednak najwięcej miłych wspomnień. Biorąc to za dobry znak, pełen optymizmu ruszam w kierunku stalowego, kratownicowego mostu drogowego im. Józefa Piłsudskiego. Wjeżdżam na most i mknę nim w towarzystwie promieni słonecznych odbijających się w leniwej, jakby dostosowanej do niedzielnej atmosfery Wiśle. Po prawej stronie majaczą ledwo dostrzegalne wśród bujnej zieleni ruiny Zamku Dybów, wybudowanego w XV wieku. W czasach, gdy Toruń był pod panowaniem krzyżackim, przy zamku istniała konkurencyjna osada o nazwie Nieszawa. Na skutek żądań toruńskich mieszczan nieszawianie zostali przeniesieni kilkadziesiąt kilometrów w górę rzeki. Tak powstała Nowa Nieszawa, na powrót nazywana dziś Nieszawą, tego dnia jeden z punktów na mojej trasie. Z mostu skręcam w lewo, w ulicę Dybowską i wygodną brukowaną alejką dojeżdżam do obowiązkowej pozycji w programie wycieczek po Toruniu – punktu widokowego na panoramę Starego Miasta. Widok jest niesamowity, pozwala poczuć klimat starego Torunia. Dokładnie w tym miejscu stał w przeszłości most łączący tę część brzegu z Bramą Mostową. Tymczasem ruszam w poszukiwaniu oznaczeń Wiślanej Trasy Rowerowej, którą planuję jechać w kierunku Sierpca. Droga rowerowa robi na mnie bardzo dobre wrażenie.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

 



Zdjęcie: Rafał Balcerowski