okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 10/2017 >> Pieniądze szczęścia nie dają

nowości

Limitowane buty

Rowerzyści uwielbiają limitowane edycje produktów – przynajmniej ci, którzy wyszukują nowości dla „Rowertouru”!... »

W drogę z ukochanym...

… pieskiem. Basil – znany producent sakw, koszy i akcesoriów do rowerów miejskich, zaprezentował koszyk na bagażnik,... »

Laweta dla cyklisty

Polska myśl techniczna nie ustaje w poszukiwaniach swojej niszy w rowerowym świecie. Mamy już świetne przyczepki pod sakwy, mamy sakwy, a... »

Dla wymagających

Nowa opona w rodzinie Schwalbe Marathon: GT Tour łączy zaawansowaną ochronę przed przebiciem (6/7 w skali Schwalbe Protection) z nowym profilem... »

Składak na doby

Słynne składaki amerykańskiej firmy DAHON będzie można w tym sezonie nie tylko kupować, ale też wypożyczać. Dzięki możliwości złożenia... »

Skutecznie i bez obijania

Zapięcie Axa Holding 1000 wyróżnia się możliwością wygodnego złożenia do niewielkich rozmiarów i umocowania na przykład na... »

poradniki

Lekka i oddychająca

Nikt z nas nie lubi, gdy mokra od potu odzież lepi się do ciała. Korzyści, jakie płyną ze stosowania termoaktywnego ubioru przemawiają za tym,... »

Qeridoo Kidgoo 2

 rowertest >> Qeridoo Kidgoo 2 »

Na szlaku >> Rumunia i Mołdawia


Pieniądze szczęścia nie dają

Mirosław Pieprzycki
Malownicza wioska rumuńskiej Bukowiny

Bună ziua Romania! Dzień dobry, Rumunio! Rumunia, a szczególnie Mołdawia, to dla wielu naszych rodaków nadal turystyczna egzotyka. I my tak myślimy, a na potwierdzenie naszych przypuszczeń już kilka kilometrów za węgiersko-rumuńską granicą spotykamy ekscentryczną postać. Na ławce pod lasem, jak gdyby nigdy nic, siedzi pustelnik z brodą tak długą, że przy nim członkowie zespołu ZZ Top zzielenieliby z zazdrości.

Pokonujemy pierwszą na trasie przełęcz i dojeżdżamy do wsi Săpânța. Tam zwiedzamy słynny Wesoły Cmentarz. O wyjątkowości nekropolii w skali Europy stanowią unikalne, kolorowe, drewniane nagrobki, na których wyrzeźbiono scenki z życia pochowanych tam mieszkańców wioski, często opatrzone dowcipnymi wierszykami o zmarłych lub przyczynach, z powodu których rozstali się z życiem.
Z Săpânțy niedaleko już do Syhotu Marmaroskiego (Sighetu Marmației), miasta, w którym planujemy nasz pierwszy nocleg. Po deszczowej nocy poranek wita nas ciepłymi promieniami słońca. Na rowery i w drogę! Z głównej szosy biegnącej przez region Marmarosz (Maramureș) skręcamy w kierunku kotliny Budeşti. Chcemy podążać przed siebie pośród zapomnianych wiosek, w których życie biegnie własnym, niespiesznym trybem, oraz uroczych, drewnianych cerkwi. Ta w Sat-Şugatag, jak wiele innych, otoczona jest tonącym w zieleni cmentarzem. Wiejskie drewniane bramy, tak jak cerkwie, są symbolem regionu. Niektóre bogato rzeźbione, ozdobione herbami czy drewnianymi łańcuchami. Oglądamy kolejne cerkwie – w Deseşti i Hoteni. Te małe okazują się najbardziej urocze. Pięknie zdobione haftowanymi chustami i serwetami. Mniej ascetycznie, a bardziej domowo i przytulnie. Na kemping w Breb dojeżdżamy w samą porę, by schować się przed rzęsistym deszczem. W niedzielny poranek mijamy mieszkańców podążających na nabożeństwo, odświętnie ubranych w ludowe stroje.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


 



Zdjęcie: Mirosław Pieprzycki