okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

strona główna >> 10/2017 >> W drogę z rzeką

nowości

BCM Nowatex Vezuvio Vento Black

Jesienią zeszłego roku w nasze ręce wpadła najnowsza kurtka polskiej marki Vezuvio (BCM Nowatex). Vento Black to lekka i wszechstronna kurtka... »

poradniki

Z duchem czasu

To, co starsze, nie zawsze jest lepsze. Czasem warto przełamać swój lęk i przykładowo przejechać się na rowerze z 29-calowymi kołami.... »

Na szlaku >> wzdłuż Łaby


W drogę z rzeką

Agata Rokita
Zwinger w Dreźnie – idealna harmonia architektury i rzeźby

Spodobało mi się zasłyszane kiedyś powiedzenie o dwóch potrzebach człowieka – trawy i herbaty. W soczystej zieleni rozległych łąk nad Łabą oczy zanurzaliśmy przez kilka dni. Wciąż mi mało.

Sześć lat temu naszą berlińską wakacyjną włóczęgę zdominowało zwiedzanie zoo. Tym razem prześlizgujemy się po powierzchni turystycznych atrakcji i magnesów miasta. Kierując się w stronę Bramy Brandenburskiej, zatrzymujemy się w pobliżu Berliner Fernsehturm, na Wyspie Muzeów, ale tylko rzucamy okiem na pobliskie turystyczne eldorado. Zmierzając w stronę Siegessäule i zamku Charlottenburg, wiemy, że musimy gnać dalej. Dzień jest wybitnie sportowy – jedziemy na południowo-zachodnie rubieże Berlina, gdzie na jednym z kempingów spędzimy noc otwarcia naszych rowerowych rodzinnych wakacji Anno Domini 2017.
Słońce uśmiecha się do nas od rana. Uwielbiam urlopowe rozmnożenie czasu i przestrzeni. Chłoniemy niespieszną atmosferę Poczdamu – zanurzonego w ogrodach, parkach, upajającego zielenią, błękitem Haweli, szlachetną architekturą rezydencji, a nawet drewnianych stylowych domów. Zatrzymujemy się przy dzielnicy, która uwodzi zadbaną zabudową z cegły. To Holandia w pigułce. Kierujemy się w stronę kompleksu Sanssouci. Ów barokowy pałac wzniesiony w XVIII wieku był letnią rezydencją króla Prus – Fryderyka II Wielkiego. Schodzimy w dół szerokich tarasów, zbudowanych z oszklonych nisz porośniętych winoroślami, by stanąć u stóp fontanny i z dołu podziwiać architektoniczny zamysł twórców. Spoglądamy na rzeźby antycznych bóstw i alegorii żywiołów natury. Sanssouci znaczy „bez zmartwień” – rezydencja była miejscem wytchnienia dla Fryderyka, który od wiosny do jesieni miał się tu oddawać swoim pasjom artystycznym.
Rowery idealnie nadają się do zwiedzania tego rozległego kompleksu pałacowo-parkowego. Ruszamy na poszukiwanie Nowego Pałacu, który powstał po wojnie siedmioletniej jako symbol oraz świadectwo potęgi i władzy Prus.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



 



Zdjęcie: Marek Rokita