okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 9/2017 >> Polska egzotyczna

nowości

Więcej światła

CatEye – japońska marka produkująca elektroniczne akcesoria rowerowe (głównie liczniki i lampki) odświeżyła swoją kolekcję... »

Toster turystyczny

Zabieranie ze sobą na wyprawę tostera może się wydawać sporą przesadą, jednak warto się dłużej zastanowić nad tym pomysłem. Gdy... »

Miejskie Shimano

Rowery typu Urban nie są często spotykane na polskich ulicach, ale zawsze przykuwają uwagę w katalogach: niegrzeczne, interesujące,... »

Pirelli dla cyklistów

Włoska marka opon samochodowych po latach przerwy powraca do rowerowego peletonu. Na początku ubiegłego wieku opony Pirelli jeździły w rowerach... »

Nowa kolekcja

Endura pokazała ubrania na sezon 2018, wśród których od razu wpadła mi w oko bluza Hummvee Hoodie 2018 – cywilny wygląd,... »

Gruby bagażnik

Szukasz bagażnika dostosowanego do naprawdę szerokich opon? Fatrack od Krossa został zaprojektowany do zadań specjalnych, gdy zwykłe gumy to... »

poradniki

Między biegami

W 2017 roku amerykańska marka SRAM ogłosiła wszem i wobec śmierć przedniej przerzutki. Hasło przyjęto z dużą ekscytacją, zwłaszcza w... »

Na szlaku >> z Suwałk do Przemyśla


Polska egzotyczna

Paweł Pesz
Dwujęzyczna tablica w Puńsku
Przed tą wyprawą najbardziej na wschód wysuniętym punktem Polski, który miałem okazję odwiedzić, było Giżycko, gdzie spędziłem parę tygodni w dzieciństwie. Dopiero otwarcie szlaku Green Velo zmobilizowało mnie, aby uzupełnić tę krajoznawczą lukę. 
 
Gdy rozpocząłem przygotowania, szybko przekonałem się, że literatura turystyczna na temat Podlasia, Lubelszczyzny czy Podkarpacia jest cokolwiek skąpa, brakuje szczegółowych przewodników, a wydawnictwa przekrojowe te regiony pomijają. Jedyną pozycją, którą udało mi się znaleźć, okazała się „Polska egzotyczna” Grzegorza Rąkowskiego, którą sam autor charakteryzuje jako gawędę o tych terenach z rozbudowanym tłem historycznym i etnograficznym, ale niewielką ilością informacji praktycznych. W ostatecznym rozrachunku okazało się to bardziej zaletą niż wadą, a ten dodatkowy kontekst pozwolił mi lepiej zrozumieć odwiedzane miejsca. Tytuł książki w naturalny sposób stał się również nieformalną nazwą mojej eskapady.
Suwałki przywitały mnie niewielkim dworcem z czerwonej cegły i groźnymi chmurami na niebie. Ruszyłem w kierunku północnym i niebawem trafiłem na oznaczenia szlaku Green Velo, który miał mi towarzyszyć przez większą część wyprawy. W Prudziszkach, do których zaprowadził mnie elegancki ciąg pieszo-rowerowy, ujrzałem pierwsze na mojej drodze Miejsce Obsługi Rowerzysty, które stanowi jeden ze znaków rozpoznawczych GV. Każdy MOR udostępnia dach, kilka stojaków i mapę prezentującą przebieg szlaku oraz położone przy nim atrakcje turystyczne. Podrzędnymi drogami w coraz bardziej pagórkowatym terenie dotarłem do gościńca nad jeziorem Hańcza.
Pierwszy pełny dzień w trasie rozpocząłem od wizyty w Wodziłkach, wiosce staroobrzędowców. To przybyli w XVIII wieku z głębi Rosji wyznawcy odłamu prawosławia, który nie uznał reform wprowadzonych w 1654 roku przez patriarchat moskiewski. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 

 



Zdjęcie: Paweł Pesz