okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 9/2017 >> Pętelki nie tylko dla pięciolatka

poradniki

Brudna robota

Zgrzyty, piski lub przeskakujący łańcuch to tylko niektóre z oznak zaniedbanego napędu. Rozwiązaniem jest zazwyczaj regularne czyszczenie... »

Na szlaku >> Chorwacja: półwysep Istria


Pętelki nie tylko dla pięciolatka

Andrzej Gierszewski
Dzikie plaże na przylądku Kamenjak
Długo oczekiwane wakacje czas zacząć. Wszystko zostało misternie zaplanowane z półrocznym wyprzedzeniem. Pokoje zarezerwowane już zimą, trasy wycieczek rowerowych dawno wytyczone na mapach znalezionych w internecie. Nic tylko się spakować i ruszyć na ponad dwutygodniowe wakacje! 
 
Do Chorwacji droga długa, zwłaszcza, że jazda z rowerami na dachu do komfortowych i szybkich nie należy, więc postanawiamy zatrzymać się w południowych Czechach. W zeszłym roku jadąc nad węgierski Balaton, zrobiliśmy postój w okolicach Brzecławia (Břeclav), zwiedzając na rowerze między innymi pałace w Valticach i Lednicach. Teraz zaplanowaliśmy trzy dni w okolicach Znojma. Planowaliśmy zwiedzić czeską Amazonię, czyli Park Narodowy „Podyje” (Národní park Podyjí), utworzony nad malowniczo meandrującym odcinkiem rzeki Dyja (Dyje). Niestety, jeśli chodzi o tę atrakcję, na planach się skończyło przez temperaturę żony, której ta nabyła dzień przed wyjazdem od naszego syna. Na szczęście Ignacy zdążył wydobrzeć i mogłem z nim w foteliku zrealizować pierwszą z zaplanowanych wycieczek wokół zbiornika wodnego Vranov (dziesiąty największy w Czechach), utworzonego na Dyi, który rozciąga się od tamy we Vranowie aż do miejscowości Bítov. Oprócz malowniczego akwenu w okolicy sporo jest zamków obronnych, górujących nad miasteczkami, w których wypoczywają głównie czescy rowerzyści, kochający spędzać swój wolny czas na jednośladach, podobnie jak my. Wyruszamy z Bítova ostro w dół, niemalże do poziomu rzeki, by podziwiać ruiny zamku Cornštejn oraz okazałego, zachowanego w bardzo dobrym stanie zamku Bítov. Oba w średniowieczu spełniały funkcje przygranicznych twierdz. Wnętrza Bítova kryją jeszcze jedną osobliwość – wpisane do Księgi Rekordów Guinnessa zbiory wypchanych okazów fauny, które skrupulatnie gromadził właściciel zamku, baron Georg Haas von Hasenfels. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 

 



Zdjęcie: Andrzej Gierszewski