okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> Pętelki nie tylko dla pięciolatka

nowości

Nowy kask od Kasku

Bohater tegorocznego Tour de France, Chris Froome po zdobyciu żółtej koszulki lidera musiał oddać ją tylko na dwa etapy Włochowi Fabio... »

Luźny styl

Luźna koszulka techniczna firmy Dartmoor przekonuje do siebie nierowerowym wyglądem, a jednocześnie… właściwościami koszulki rowerowej.... »

Koszulka nawadniająca

Jeśli lubisz mieć pod ręką ustnik bukłaka, a jednocześnie w plecaku nie czujesz się dobrze na trasie, warto rzucić okiem na nową koszulkę,... »

poradniki

Wszystko, co się świeci

Bauke Mollema – holenderski kolarz wraz z kolegami z grupy Trek-Segafredo przygotowując się do jazdy na czas w tegorocznym Giro d'Italia, nie... »

Kompletujemy narzędzia

Korzystanie z roweru nie ogranicza się jedynie do zdobywania kolejnych kilometrów. Bez względu na to, czy jeździmy na nim do pracy czy... »

Na szlaku >> Chorwacja: półwysep Istria


Pętelki nie tylko dla pięciolatka

Andrzej Gierszewski
Dzikie plaże na przylądku Kamenjak
Długo oczekiwane wakacje czas zacząć. Wszystko zostało misternie zaplanowane z półrocznym wyprzedzeniem. Pokoje zarezerwowane już zimą, trasy wycieczek rowerowych dawno wytyczone na mapach znalezionych w internecie. Nic tylko się spakować i ruszyć na ponad dwutygodniowe wakacje! 
 
Do Chorwacji droga długa, zwłaszcza, że jazda z rowerami na dachu do komfortowych i szybkich nie należy, więc postanawiamy zatrzymać się w południowych Czechach. W zeszłym roku jadąc nad węgierski Balaton, zrobiliśmy postój w okolicach Brzecławia (Břeclav), zwiedzając na rowerze między innymi pałace w Valticach i Lednicach. Teraz zaplanowaliśmy trzy dni w okolicach Znojma. Planowaliśmy zwiedzić czeską Amazonię, czyli Park Narodowy „Podyje” (Národní park Podyjí), utworzony nad malowniczo meandrującym odcinkiem rzeki Dyja (Dyje). Niestety, jeśli chodzi o tę atrakcję, na planach się skończyło przez temperaturę żony, której ta nabyła dzień przed wyjazdem od naszego syna. Na szczęście Ignacy zdążył wydobrzeć i mogłem z nim w foteliku zrealizować pierwszą z zaplanowanych wycieczek wokół zbiornika wodnego Vranov (dziesiąty największy w Czechach), utworzonego na Dyi, który rozciąga się od tamy we Vranowie aż do miejscowości Bítov. Oprócz malowniczego akwenu w okolicy sporo jest zamków obronnych, górujących nad miasteczkami, w których wypoczywają głównie czescy rowerzyści, kochający spędzać swój wolny czas na jednośladach, podobnie jak my. Wyruszamy z Bítova ostro w dół, niemalże do poziomu rzeki, by podziwiać ruiny zamku Cornštejn oraz okazałego, zachowanego w bardzo dobrym stanie zamku Bítov. Oba w średniowieczu spełniały funkcje przygranicznych twierdz. Wnętrza Bítova kryją jeszcze jedną osobliwość – wpisane do Księgi Rekordów Guinnessa zbiory wypchanych okazów fauny, które skrupulatnie gromadził właściciel zamku, baron Georg Haas von Hasenfels. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 

 



Zdjęcie: Andrzej Gierszewski