okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 8/2017 >> Wild Atlantic Way

nowości

Więcej światła

CatEye – japońska marka produkująca elektroniczne akcesoria rowerowe (głównie liczniki i lampki) odświeżyła swoją kolekcję... »

Toster turystyczny

Zabieranie ze sobą na wyprawę tostera może się wydawać sporą przesadą, jednak warto się dłużej zastanowić nad tym pomysłem. Gdy... »

Miejskie Shimano

Rowery typu Urban nie są często spotykane na polskich ulicach, ale zawsze przykuwają uwagę w katalogach: niegrzeczne, interesujące,... »

Pirelli dla cyklistów

Włoska marka opon samochodowych po latach przerwy powraca do rowerowego peletonu. Na początku ubiegłego wieku opony Pirelli jeździły w rowerach... »

Nowa kolekcja

Endura pokazała ubrania na sezon 2018, wśród których od razu wpadła mi w oko bluza Hummvee Hoodie 2018 – cywilny wygląd,... »

Gruby bagażnik

Szukasz bagażnika dostosowanego do naprawdę szerokich opon? Fatrack od Krossa został zaprojektowany do zadań specjalnych, gdy zwykłe gumy to... »

poradniki

Między biegami

W 2017 roku amerykańska marka SRAM ogłosiła wszem i wobec śmierć przedniej przerzutki. Hasło przyjęto z dużą ekscytacją, zwłaszcza w... »

Na szlaku >> Irlandia


Wild Atlantic Way

Maria Januś, Marcin Lecki
Owczy most wysoko nad otchłanią morską i spektakularne klify Mizen Head
Liczący dwa i pół tysiąca kilometrów szlak Wild Atlantic Way prowadzi wzdłuż zachodniego wybrzeża Irlandii. Trasę otwarto w 2014 roku, wtedy też wprowadzono oficjalną nazwę i oznaczenia, a Fáilte Ireland, czyli urząd do spraw rozwoju turystyki, przeznaczył sporo pieniędzy na jej reklamę. 
 
Efekt przerósł oczekiwania, natężenie ruchu turystycznego znacznie wzrosło, a na spokojnych niegdyś, wąskich drogach przybyło kolekcjonerów niezapomnianych widoków, wśród których nie brak i sakwiarzy. Wild Atlantic Way rozciąga się od Kinsale w hrabstwie Cork aż do półwyspu Inishowen i miasta Derry, leżącego już po brytyjskiej stronie wyspy. Na trasie znajduje się 157 discovery points, czyli miejsc wartych zobaczenia. Dzikie, poszarpane wybrzeże klifowe, piaszczyste plaże, nieustanny wiatr, dudniące fale, setki małych skalistych wysp. Pomiędzy nimi urocze wioski, kamienne ruiny zamków, dużo owiec i uśmiechniętych Irlandczyków, którzy zawsze rozmawiają o pogodzie.
Jako że mieszkamy w Irlandii, całą trasę podzieliliśmy na kilka oddzielnych etapów. Niektóre odcinki pominęliśmy, jak Ring of Kerry czy półwysep Beara. Nie znaczy to, że nie warto tam jechać. Należy też pamiętać, że zachodnie wybrzeże Irlandii to deszczowa kraina. Gdy wyjdzie słońce, jest jednak wyjątkowo piękna. 
Przygodę z Wild Atlantic Way zaczynamy od południa. Z Cork mamy tylko 25 kilometrów do Kinsale, gdzie oficjalnie zaczyna się szlak. Cork ma połączenie lotnicze z Gdańskiem i Wrocławiem, można tu także dojechać koleją z Dublina – rowery podróżują pociągami w Irlandii za darmo. Kinsale to niewielkie portowe miasto, przyciągające uwagę kolorowymi kamieniczkami. Warto spróbować smażoną rybę z porannego połowu, zawiniętą tradycyjnie w papier pakowy. 
 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Maria Januś, Marcin Lecki