okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> Wild Atlantic Way

nowości

Minitorebka podsiodłowa

Zefal wprowadził do sprzedaży minimalistyczną torebkę podsiodłową o nazwie Z Micro Pack. Jej pojemność to zaledwie 0,15 l. Takie maleństwo... »

Winda rowerowa

Przechowujecie rowery w domu? Albo w miejscu, gdzie miejsca jest odrobinę zbyt mało? Litewska firma Parkis dzięki swojemu wieszakowi na rowery... »

Koszulka z rowerami

Wygląda bardzo „cywilnie”, ale tak naprawdę to w stu procentach koszulka techniczna, stworzona z myślą o rowerzyście, który... »

Butelka w razie potrzeby

Kto z nas, upychając pustą butelkę po wodzie mineralnej w sakwie, nie marzył o tym, by wymyślić zwijaną – elastyczny bukłak,... »

Kolorowe błotniki

Coś dla lubiących wyróżniać się kolorem, choć niekoniecznie bić nim po oczach. Błotniki firmy SKS charakteryzują bardzo delikatne... »

poradniki

Jednoślad na czterech kołach

Jeśli znudziły się Wam już trasy w najbliższym sąsiedztwie własnego domu, być może warto pomyśleć o doposażeniu Waszego dwuśladu... »

Na szlaku >> Irlandia


Wild Atlantic Way

Maria Januś, Marcin Lecki
Owczy most wysoko nad otchłanią morską i spektakularne klify Mizen Head
Liczący dwa i pół tysiąca kilometrów szlak Wild Atlantic Way prowadzi wzdłuż zachodniego wybrzeża Irlandii. Trasę otwarto w 2014 roku, wtedy też wprowadzono oficjalną nazwę i oznaczenia, a Fáilte Ireland, czyli urząd do spraw rozwoju turystyki, przeznaczył sporo pieniędzy na jej reklamę. 
 
Efekt przerósł oczekiwania, natężenie ruchu turystycznego znacznie wzrosło, a na spokojnych niegdyś, wąskich drogach przybyło kolekcjonerów niezapomnianych widoków, wśród których nie brak i sakwiarzy. Wild Atlantic Way rozciąga się od Kinsale w hrabstwie Cork aż do półwyspu Inishowen i miasta Derry, leżącego już po brytyjskiej stronie wyspy. Na trasie znajduje się 157 discovery points, czyli miejsc wartych zobaczenia. Dzikie, poszarpane wybrzeże klifowe, piaszczyste plaże, nieustanny wiatr, dudniące fale, setki małych skalistych wysp. Pomiędzy nimi urocze wioski, kamienne ruiny zamków, dużo owiec i uśmiechniętych Irlandczyków, którzy zawsze rozmawiają o pogodzie.
Jako że mieszkamy w Irlandii, całą trasę podzieliliśmy na kilka oddzielnych etapów. Niektóre odcinki pominęliśmy, jak Ring of Kerry czy półwysep Beara. Nie znaczy to, że nie warto tam jechać. Należy też pamiętać, że zachodnie wybrzeże Irlandii to deszczowa kraina. Gdy wyjdzie słońce, jest jednak wyjątkowo piękna. 
Przygodę z Wild Atlantic Way zaczynamy od południa. Z Cork mamy tylko 25 kilometrów do Kinsale, gdzie oficjalnie zaczyna się szlak. Cork ma połączenie lotnicze z Gdańskiem i Wrocławiem, można tu także dojechać koleją z Dublina – rowery podróżują pociągami w Irlandii za darmo. Kinsale to niewielkie portowe miasto, przyciągające uwagę kolorowymi kamieniczkami. Warto spróbować smażoną rybę z porannego połowu, zawiniętą tradycyjnie w papier pakowy. 
 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Maria Januś, Marcin Lecki