okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 8/2017 >> Może być pod ziemią, byle nie pod wiatr

poradniki

Hamak podróżny

Miłośnicy włóczęgi nie tylko na dwóch kółkach z pewnością docenią nowe możliwości, jakie niesie zaopatrzenie się w... »

Prezent dla cyklisty

Szał świątecznych zakupów w pełni. Kto jeszcze nie zdobył kompletu prezentów dla rodziny i znajomych, ten nie uniknie kolejek, w... »

Karta podarunkowa

Do niektórych rowerzystów bardzo trudno dopasować prezent. Część wszystko już ma, część jest bardzo wybredna co do jakości i... »

Espresso na wyprawie

Pamiętacie smak kiepskiej kawy zalanej nie do końca zagotowaną wodą? Miłośnicy kawy na rowerowych wyprawach przeżywają katusze, a przecież... »

Bielizna termoaktywna

Bardzo ważny, a jednocześnie stosunkowo niedrogi element rowerowego stroju, czyli bielizna termoaktywna, jest dostępny w wielu konfiguracjach... »

Kolejna lampka na tył

Jestem zwolennikiem teorii, że tylnych lampek nigdy za wiele. Im bardziej nocny rowerzysta przypomina choinkę, tym większa szansa na to, że nie... »

Miska magnetyczna

Prezent dla majsterkowiczów i tak zwanych poszukiwaczy, którzy – serwisując swój rower – sporo czasu marnują na... »

Sakwa miejska

Na dojazdy do pracy, na zakupy czy do ulubionej kawiarni zamiast sakwy wyprawowej lepiej wybrać coś mniej rzucającego się w oczy i... »

Bez niego nie ruszysz

Każdy przejechany przez nas kilometr zostawia nieodwracalny ślad na powierzchni elementów napędu. W związku z tym niezbędna jest co... »

Qeridoo Kidgoo 1 Sport

Nowa przyczepka niemieckiej firmy Qeridoo Kidgoo jest dostępna w czterech wersjach (kombinacji jedno- i dwuosobowej, standardowej oraz Sport) oraz w... »

Na szlaku >> Pojezierze Łagowskie i Międzyrzecki Rejon Umocniony


Może być pod ziemią, byle nie pod wiatr

Marek Rokita
W drodze do Gościkowa. Przeznaczenie tej „ambony” pozostało dla nas zagadką
Na naszych wycieczkach walczyliśmy już z gorącem, wiatrem i deszczem, ale z zimnem jeszcze nie. Kiedyś musi być ten pierwszy raz. Tylko dlaczego w maju? 
 
Od dawna było wiadomo, że będzie zimno. Ta wiosna nie chciała nadejść, a skończyła się jeszcze wcześniej, niż zdążyła przyjść. Na początku maja było chłodno, po prostu zimno. I wiało. Mimo to postanowiliśmy coś z długim weekendem zrobić, to znaczy pojechać gdzieś na rower. Mimo tak, wydawałoby się, niesprzyjających warunków na podobny pomysł wpadło znacznie więcej osób. Najpierw musiałem więc wysłuchiwać kpiących komentarzy właścicieli pensjonatów i gospodarstw agroturystycznych na temat tego, w jakim terminie i jak późno chcę zarezerwować noclegi. Potem musiałem zgodzić się na wysoką cenę, a na końcu zrezygnować, bo nie udało mi się kupić biletów kolejowych. Trzeba było zatem pójść na łatwiznę – jechać gdzieś blisko i tam, gdzie jest majowa nadpodaż miejsc noclegowych. Wybór padł na Pojezierze Łagowskie i był to wybór trafny.
W chłodzie i wietrze trzeba szukać korzyści, nie narzekać. Ubieramy się więc ciepło i wysiadamy na stacji w Zbąszyniu. To pierwsze, żeby nie zmarznąć, a drugie, żeby wiatr mieć w plecy. Od wmordewindu lepszy przecie wplecypchał! Przyjemnie jedzie się zatem z wiatrem w plecy lekko falującą drogą w kierunku ziemi lubuskiej. Mijamy kolejne miejscowości, leżące aż do drugiego rozbioru Rzeczypospolitej w 1793 roku na zachodnich kresach Polski. W końcu docieramy do granicznego wówczas Gościkowa, nazywanego naonczas Paradyżem, czyli rajem. Znajduje się tu jeden z bez wątpienia najpiękniejszych zabytków architektury województwa lubuskiego, czyli dawny cysterski zespół klasztorny z XIII wieku. Dziś mieści się tutaj seminarium duchowne, a wygląd zewnętrzny wskazuje raczej na barok niż gotyk. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Marek Rokita