okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 8/2017 >> Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

poradniki

Hamak podróżny

Miłośnicy włóczęgi nie tylko na dwóch kółkach z pewnością docenią nowe możliwości, jakie niesie zaopatrzenie się w... »

Prezent dla cyklisty

Szał świątecznych zakupów w pełni. Kto jeszcze nie zdobył kompletu prezentów dla rodziny i znajomych, ten nie uniknie kolejek, w... »

Karta podarunkowa

Do niektórych rowerzystów bardzo trudno dopasować prezent. Część wszystko już ma, część jest bardzo wybredna co do jakości i... »

Espresso na wyprawie

Pamiętacie smak kiepskiej kawy zalanej nie do końca zagotowaną wodą? Miłośnicy kawy na rowerowych wyprawach przeżywają katusze, a przecież... »

Bielizna termoaktywna

Bardzo ważny, a jednocześnie stosunkowo niedrogi element rowerowego stroju, czyli bielizna termoaktywna, jest dostępny w wielu konfiguracjach... »

Kolejna lampka na tył

Jestem zwolennikiem teorii, że tylnych lampek nigdy za wiele. Im bardziej nocny rowerzysta przypomina choinkę, tym większa szansa na to, że nie... »

Miska magnetyczna

Prezent dla majsterkowiczów i tak zwanych poszukiwaczy, którzy – serwisując swój rower – sporo czasu marnują na... »

Sakwa miejska

Na dojazdy do pracy, na zakupy czy do ulubionej kawiarni zamiast sakwy wyprawowej lepiej wybrać coś mniej rzucającego się w oczy i... »

Bez niego nie ruszysz

Każdy przejechany przez nas kilometr zostawia nieodwracalny ślad na powierzchni elementów napędu. W związku z tym niezbędna jest co... »

Qeridoo Kidgoo 1 Sport

Nowa przyczepka niemieckiej firmy Qeridoo Kidgoo jest dostępna w czterech wersjach (kombinacji jedno- i dwuosobowej, standardowej oraz Sport) oraz w... »

Przed startem


Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!


Małopolski odcinek Wiślanej Trasy Rowerowej został otwarty, a Szymon Nitka przejechał go specjalnie dla nas niemalże chwilę później. O powstającym w różnym tempie szlaku wzdłuż Wisły w naszym magazynie pisaliśmy wiele razy. Kilkakrotnie też nasi autorzy pokonywali około 1200 kilometrów od źródeł królowej polskich rzek aż do jej ujścia, relacjonując, że owszem, Wisła płynie niewzruszona, wyznaczając kierunek jazdy, ale infrastruktura rowerowa na wielu etapach wciąż w powijakach. 
Na pomysł stworzenia Wiślanej Trasy Rowerowej, na wzór kultowych europejskich nadrzecznych szlaków, jak na przykład wzdłuż Dunaju, Menu czy Łaby, wpadła posłanka Grażyna Staniszewska już pod koniec lat 90. ubiegłego wieku. Samorządy, przez które Wisła przepływa, a które miałyby być odpowiedzialne za budowę „swoich” fragmentów trasy, gorąco poparły pomysł, ale do pierwszych konkretów droga była daleka. Pionierem okazało się województwo śląskie. W kwietniu 2007 roku otwarto pierwszy, 200-kilometrowy odcinek Wiślanej Trasy Rowerowej. Dwa lata później, również z inicjatywy posłanki Grażyny Staniszewskiej, samorządowcy, politycy, posłowie i europarlamentarzyści pod honorowym patronatem prezydenta Bronisława Komorowskiego podpisali list intencyjny w sprawie realizacji projektu turystycznego „Wiślana Trasa Rowerowa. Beskidy – Morze Bałtyckie”. Deklarowano, że WTR, jako polski produkt eksportowy, zostanie ukończona najpóźniej w 2013 roku. Tymczasem dopiero w maju 2014 roku otwarto ponad 
200-kilometrowy odcinek WTR w województwie kujawsko-pomorskim, a w czerwcu tego roku doczekaliśmy się oficjalnego otwarcia małopolskiego odcinka: ukończono 130 z budowanych ponad 200 kilometrów szlaku. Zreasumujmy kilometraż trzech województw: Wisłę udało się oszlakować już w połowie. Albo dopiero. Odcinek od Dobrzynia nad Wisłą do Szczucina miejscami może przypominać wyprawę wzdłuż Amazonki. 
Budowniczym szlaku z pewnością wiatru w żagle dodała nowelizacja prawa wodnego z 2014 roku, dopuszczająca ruch rowerowy po wałach przeciwpowodziowych. Wcześniej za taki występek groził mandat, o żadnej infrastrukturze nie mogło być mowy. Małopolski odcinek WTR biegnie nie tylko w pięknych okolicznościach przyrody, a twórcy trasy nie ograniczyli się wyłącznie do postawienia tabliczek z pionowymi oznaczeniami (co ciekawe i nowatorskie w skali kraju – szlakowi towarzyszy także oznakowanie poziome). Małopolska postawiła na nowe odcinki dróg rowerowych wzdłuż Wisły, wygodne i nowoczesne miejsca odpoczynku, czyli tak zwane MOR-y. Po raz pierwszy w historii cała infrastruktura została zaplanowana i wybudowana z myślą o rowerzystach, a nie przy okazji realizacji innych inwestycji. Jak zapewnia Szymon Nitka, kiedy ruszycie nowo wybudowaną drogą rowerową biegnącą wałami przeciwpowodziowymi, poczujecie się jak w rowerowym raju, którego nie trzeba już szukać za granicą. 
Zakładam zatem, że o ile ubiegłego lata każdy szanujący się sakwiarz czuł się w obowiązku przejechać choćby fragmentem Wschodniego Szlaku Rowerowego Green Velo, o tyle w tym roku bezwarunkowym punktem programu będzie małopolski odcinek Wiślanej Trasy Rowerowej. Piszcie o swoich wrażeniach. Naprawdę jest tak pięknie?

Izabela Dachtera-Walędziak
redaktor naczelna