okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 8/2017 >> Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

nowości

Elektryzujące urządzenie

Adapter Busch + Muller E-Werk służy do zasilania urządzeń elektronicznych (np. GPS, smartphone) energią dostarczaną z piasty z prądnicą. Gdy... »

Ciuszki pod spód

Accent pokazał dwie damskie „potówki”: koszulki Elene Lady w wersji z krótkim lub długim rękawem zostały wykonane z... »

Restrap: Torba podsiodłowa Restrap (14 litrów)

Pochodząca z Wielkiej Brytanii (a dokładnie z Yorkshire, czym dumnie się chwali) rodzinna firma, w swych przeznaczonych do bikepackingu torbach... »

Basama: Basama Sakpak uprząż + drybag (19 litrów)

Drugi w tym numerze zestaw do bikepackingu pochodzi z Czech i składa się z dwóch osobno sprzedawanych produktów: mocowanej do... »

poradniki

Szosą w teren

Rowery typu gravel właśnie przeżywają swoje pięć minut. Będąc swoistą wariacją na temat roweru szosowego i przełajowego, mają być... »

Przed startem


Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!


Małopolski odcinek Wiślanej Trasy Rowerowej został otwarty, a Szymon Nitka przejechał go specjalnie dla nas niemalże chwilę później. O powstającym w różnym tempie szlaku wzdłuż Wisły w naszym magazynie pisaliśmy wiele razy. Kilkakrotnie też nasi autorzy pokonywali około 1200 kilometrów od źródeł królowej polskich rzek aż do jej ujścia, relacjonując, że owszem, Wisła płynie niewzruszona, wyznaczając kierunek jazdy, ale infrastruktura rowerowa na wielu etapach wciąż w powijakach. 
Na pomysł stworzenia Wiślanej Trasy Rowerowej, na wzór kultowych europejskich nadrzecznych szlaków, jak na przykład wzdłuż Dunaju, Menu czy Łaby, wpadła posłanka Grażyna Staniszewska już pod koniec lat 90. ubiegłego wieku. Samorządy, przez które Wisła przepływa, a które miałyby być odpowiedzialne za budowę „swoich” fragmentów trasy, gorąco poparły pomysł, ale do pierwszych konkretów droga była daleka. Pionierem okazało się województwo śląskie. W kwietniu 2007 roku otwarto pierwszy, 200-kilometrowy odcinek Wiślanej Trasy Rowerowej. Dwa lata później, również z inicjatywy posłanki Grażyny Staniszewskiej, samorządowcy, politycy, posłowie i europarlamentarzyści pod honorowym patronatem prezydenta Bronisława Komorowskiego podpisali list intencyjny w sprawie realizacji projektu turystycznego „Wiślana Trasa Rowerowa. Beskidy – Morze Bałtyckie”. Deklarowano, że WTR, jako polski produkt eksportowy, zostanie ukończona najpóźniej w 2013 roku. Tymczasem dopiero w maju 2014 roku otwarto ponad 
200-kilometrowy odcinek WTR w województwie kujawsko-pomorskim, a w czerwcu tego roku doczekaliśmy się oficjalnego otwarcia małopolskiego odcinka: ukończono 130 z budowanych ponad 200 kilometrów szlaku. Zreasumujmy kilometraż trzech województw: Wisłę udało się oszlakować już w połowie. Albo dopiero. Odcinek od Dobrzynia nad Wisłą do Szczucina miejscami może przypominać wyprawę wzdłuż Amazonki. 
Budowniczym szlaku z pewnością wiatru w żagle dodała nowelizacja prawa wodnego z 2014 roku, dopuszczająca ruch rowerowy po wałach przeciwpowodziowych. Wcześniej za taki występek groził mandat, o żadnej infrastrukturze nie mogło być mowy. Małopolski odcinek WTR biegnie nie tylko w pięknych okolicznościach przyrody, a twórcy trasy nie ograniczyli się wyłącznie do postawienia tabliczek z pionowymi oznaczeniami (co ciekawe i nowatorskie w skali kraju – szlakowi towarzyszy także oznakowanie poziome). Małopolska postawiła na nowe odcinki dróg rowerowych wzdłuż Wisły, wygodne i nowoczesne miejsca odpoczynku, czyli tak zwane MOR-y. Po raz pierwszy w historii cała infrastruktura została zaplanowana i wybudowana z myślą o rowerzystach, a nie przy okazji realizacji innych inwestycji. Jak zapewnia Szymon Nitka, kiedy ruszycie nowo wybudowaną drogą rowerową biegnącą wałami przeciwpowodziowymi, poczujecie się jak w rowerowym raju, którego nie trzeba już szukać za granicą. 
Zakładam zatem, że o ile ubiegłego lata każdy szanujący się sakwiarz czuł się w obowiązku przejechać choćby fragmentem Wschodniego Szlaku Rowerowego Green Velo, o tyle w tym roku bezwarunkowym punktem programu będzie małopolski odcinek Wiślanej Trasy Rowerowej. Piszcie o swoich wrażeniach. Naprawdę jest tak pięknie?

Izabela Dachtera-Walędziak
redaktor naczelna