okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 8/2017 >> Kierownica w jednej ręce

poradniki

Hamak podróżny

Miłośnicy włóczęgi nie tylko na dwóch kółkach z pewnością docenią nowe możliwości, jakie niesie zaopatrzenie się w... »

Prezent dla cyklisty

Szał świątecznych zakupów w pełni. Kto jeszcze nie zdobył kompletu prezentów dla rodziny i znajomych, ten nie uniknie kolejek, w... »

Karta podarunkowa

Do niektórych rowerzystów bardzo trudno dopasować prezent. Część wszystko już ma, część jest bardzo wybredna co do jakości i... »

Espresso na wyprawie

Pamiętacie smak kiepskiej kawy zalanej nie do końca zagotowaną wodą? Miłośnicy kawy na rowerowych wyprawach przeżywają katusze, a przecież... »

Bielizna termoaktywna

Bardzo ważny, a jednocześnie stosunkowo niedrogi element rowerowego stroju, czyli bielizna termoaktywna, jest dostępny w wielu konfiguracjach... »

Kolejna lampka na tył

Jestem zwolennikiem teorii, że tylnych lampek nigdy za wiele. Im bardziej nocny rowerzysta przypomina choinkę, tym większa szansa na to, że nie... »

Miska magnetyczna

Prezent dla majsterkowiczów i tak zwanych poszukiwaczy, którzy – serwisując swój rower – sporo czasu marnują na... »

Sakwa miejska

Na dojazdy do pracy, na zakupy czy do ulubionej kawiarni zamiast sakwy wyprawowej lepiej wybrać coś mniej rzucającego się w oczy i... »

Bez niego nie ruszysz

Każdy przejechany przez nas kilometr zostawia nieodwracalny ślad na powierzchni elementów napędu. W związku z tym niezbędna jest co... »

Qeridoo Kidgoo 1 Sport

Nowa przyczepka niemieckiej firmy Qeridoo Kidgoo jest dostępna w czterech wersjach (kombinacji jedno- i dwuosobowej, standardowej oraz Sport) oraz w... »

Styl życia >> Mariusz Kowalski


Kierownica w jednej ręce

Z Mariuszem Kowalskim rozmawia Jakub Terakowski
Ełk 13.08.2016, dystans mega 55 km
Od sześciu lat uprawia kolarstwo górskie i ściga się w maratonach, choć nie ma jednej ręki. Niepełnosprawność w niczym mu nie przeszkadza, co wielokrotnie udowadniał w sportowych zmaganiach. 

Kolarstwo górskie kojarzy się ze sportem najtrudniejszym, dla najsprawniejszych zawodników. Przełamujesz stereotypy, jesteś nieprzeciętnie sprawny, ale jednak…
– Ale jednak niepełnosprawny. Urodziłem się bez lewego przedramienia. Niepełnosprawność towarzyszy mi więc przez całe życie, podobnie jak sport. Już jako dzieciak jeździłem na rowerku. Potem poszedł w odstawkę, zacząłem biegać, grać w piłkę nożną, przez 15 lat uprawiałem koszykówkę – w drużynie szkolnej i na studiach. Następnie przez pięć lat strzelałem sportowo, a od 2011 roku uprawiam kolarstwo górskie.

Dlaczego nie wybrałeś dyscypliny, w której niepełnosprawność mniej przeszkadza?
– Na przykład szachów? (śmiech) To nie dla mnie. Niepełnosprawność coraz mniej mi przeszkadza, przyzwyczaiłem się. Zawsze lubiłem wyzwania, lubiłem to, co wydaje się niemożliwe. A niepełnosprawność sprzyja stawianiu sobie wyzwań. Byłem fanem Michaela Jordana i Chicago Bulls, grałem w drużynie na równych prawach ze wszystkimi, nie miałem taryfy ulgowej. Podobnie w domu, rodzice kochali mnie, ale nie pobłażali, musiałem samodzielnie wstać, zawiązać buty, ubrać się do szkoły, spakować tornister, radzić sobie w relacjach z rówieśnikami. Jestem im za to bardzo wdzięczny, teraz to procentuje. Zawsze chciałem udowodnić, że nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych.

I udało Ci się.
– Robię, co mogę. Od pół roku pływam bardzo intensywnie, w wodzie czuję się jak ryba, ćwiczę pod okiem trenera, przygotowuję się do triathlonu. 

A jak zaczęła się Twoja przygoda z kolarstwem górskim?
– Uprawia je też mój tata, który pewnego razu zabrał mnie na zawody. To wystarczyło, abym stracił głowę dla MTB. Kupiłem rower, zacząłem trenować, w 2013 roku dostałem się do drużyny Kross Centrum Rowerowe Olsztyn.
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 
 
 


Zdjęcie: Zbigniew Kowalski / Zamana Group.