okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 8/2017 >> Wypad za miasto

nowości

Więcej światła

CatEye – japońska marka produkująca elektroniczne akcesoria rowerowe (głównie liczniki i lampki) odświeżyła swoją kolekcję... »

Toster turystyczny

Zabieranie ze sobą na wyprawę tostera może się wydawać sporą przesadą, jednak warto się dłużej zastanowić nad tym pomysłem. Gdy... »

Miejskie Shimano

Rowery typu Urban nie są często spotykane na polskich ulicach, ale zawsze przykuwają uwagę w katalogach: niegrzeczne, interesujące,... »

Pirelli dla cyklistów

Włoska marka opon samochodowych po latach przerwy powraca do rowerowego peletonu. Na początku ubiegłego wieku opony Pirelli jeździły w rowerach... »

Nowa kolekcja

Endura pokazała ubrania na sezon 2018, wśród których od razu wpadła mi w oko bluza Hummvee Hoodie 2018 – cywilny wygląd,... »

Gruby bagażnik

Szukasz bagażnika dostosowanego do naprawdę szerokich opon? Fatrack od Krossa został zaprojektowany do zadań specjalnych, gdy zwykłe gumy to... »

poradniki

Między biegami

W 2017 roku amerykańska marka SRAM ogłosiła wszem i wobec śmierć przedniej przerzutki. Hasło przyjęto z dużą ekscytacją, zwłaszcza w... »

Rowerowy globtroter >> pakujemy się na jednodniową miniwyprawę


Wypad za miasto

Marcin Jakub Korzonek
Jedzenie, ubranie, apteczka, chusteczki, scyzoryk, zestaw naprawczy i zapasowe zasilanie do telefonu
Wyprawa rowerowa kojarzy się nam z wielodniowym wyjazdem z przytroczonymi do jednośladu sakwami. W praktyce jednak najczęściej wyjeżdżamy na jeden dzień, gdzieś stosunkowo blisko miejsca zamieszkania, z niezbędnym minimum bagażu w plecaku bądź sakwie. Jak się przygotować do takiego wypadu?
 
Taka miniwyprawa wbrew pozorom też wymaga przygotowania. Niejeden z nas, prowadząc rower za kierownicę przez kilkanaście kilometrów, pluł sobie w brodę, że nie zabrał zapasowej dętki bądź spakował pompkę dostosowaną do innego typu zaworu, niż posiada. 
Zaczynamy od ubrania. Niezależnie od tego, jaka jest pogoda, gdy ruszamy z domu, musimy zabrać cieplejszą odzież. Warunki potrafią się zmienić drastycznie w ciągu kilku godzin nawet w upalny, lipcowy dzień, dlatego zawsze warto wziąć przynajmniej ciepłą bluzę z długimi rękawami i kurtkę przeciwdeszczową. Jesienią i wiosną wrzućmy dodatkowo długie kolarskie spodnie (lub same nogawki), rękawiczki z długimi palcami, czapkę oraz minimum jeden komin – tak zwany buff. To świetny patent pozwalający wykorzystać niewielki elastyczny kawałek materiału jako czapkę, szalik, kominiarkę czy opaskę. 
Zastępstwem typowej turystycznej kurtki przeciwdeszczowej jest bardzo lekka i cienka kurtka wiatroszczelna (czasami z funkcją przeciwdeszczową), która zmieści się nawet w kieszeni. Przy silnym wietrze jazda w niej będzie przyjemniejsza i łatwiejsza niż w grubej kurtce przeciwdeszczowej. Pamiętajmy jednak, że zazwyczaj dają one tylko podstawową ochronę przed przemoknięciem – w przypadku solidnego deszczu zmokniemy.
Kolejna grupa obowiązkowego wyposażenia to prowiant i napoje. Dla rowerzysty bardzo istotne jest nawodnienie, gdyż już po mniej więcej 30 minutach jazdy dobrym tempem powinniśmy odczuwać pragnienie. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Marcin Jakub Korzonek