okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 8/2017 >> Rowery z… bambusa

poradniki

Hamak podróżny

Miłośnicy włóczęgi nie tylko na dwóch kółkach z pewnością docenią nowe możliwości, jakie niesie zaopatrzenie się w... »

Prezent dla cyklisty

Szał świątecznych zakupów w pełni. Kto jeszcze nie zdobył kompletu prezentów dla rodziny i znajomych, ten nie uniknie kolejek, w... »

Karta podarunkowa

Do niektórych rowerzystów bardzo trudno dopasować prezent. Część wszystko już ma, część jest bardzo wybredna co do jakości i... »

Espresso na wyprawie

Pamiętacie smak kiepskiej kawy zalanej nie do końca zagotowaną wodą? Miłośnicy kawy na rowerowych wyprawach przeżywają katusze, a przecież... »

Bielizna termoaktywna

Bardzo ważny, a jednocześnie stosunkowo niedrogi element rowerowego stroju, czyli bielizna termoaktywna, jest dostępny w wielu konfiguracjach... »

Kolejna lampka na tył

Jestem zwolennikiem teorii, że tylnych lampek nigdy za wiele. Im bardziej nocny rowerzysta przypomina choinkę, tym większa szansa na to, że nie... »

Miska magnetyczna

Prezent dla majsterkowiczów i tak zwanych poszukiwaczy, którzy – serwisując swój rower – sporo czasu marnują na... »

Sakwa miejska

Na dojazdy do pracy, na zakupy czy do ulubionej kawiarni zamiast sakwy wyprawowej lepiej wybrać coś mniej rzucającego się w oczy i... »

Bez niego nie ruszysz

Każdy przejechany przez nas kilometr zostawia nieodwracalny ślad na powierzchni elementów napędu. W związku z tym niezbędna jest co... »

Qeridoo Kidgoo 1 Sport

Nowa przyczepka niemieckiej firmy Qeridoo Kidgoo jest dostępna w czterech wersjach (kombinacji jedno- i dwuosobowej, standardowej oraz Sport) oraz w... »

Reportaż >> Meksyk: Guadalajara


Rowery z… bambusa

Piotr Strzeżysz
Mario ze swoim bambusowym rowerem przed casa de ciclistas w Guadalajara
Budynek, o którym zaraz przeczytacie, z zewnątrz mało przypomina jedno z najważniejszych, niemalże kultowych miejsc spotkań pasjonatów rowerów i tych wszystkich, których interesuje rozwój oraz infrastruktura meksykańskiego miasta Guadalajara.
 
Gdybym nie znał adresu i po prostu przejeżdżał przypadkiem obok fasady domu z wymalowaną twarzą mężczyzny pośród kwiatów, być może przystanąłbym na chwilę zafrapowany i zrobił zdjęcie, ale najpewniej uśmiechnąłbym się tylko i pojechał dalej, zapominając o tej malarskiej sygnaturze czyjejś wyobraźni. Nawet jeśli zauważyłbym znajdujący się obok rowerowy warsztat, nie przyszłoby mi do głowy, że oto natknąłem się na jeden z casa de ciclistas – „dom rowerzystów” albo „dom dla rowerzystów”, czyli miejsce, gdzie (zazwyczaj za darmo albo za naprawdę niewielką opłatą) osoby podróżujące z rowerem mogą się zatrzymać i odpocząć. Mogą tam też poznać innych podobnie patrzących na świat i przy okazji naprawić rower – samemu, bo narzędzi jest pod dostatkiem, albo z pomocą doświadczonych mechaników. 
Kiedy późnym niedzielnym popołudniem dojechałem na miejsce, czekał już na mnie Gaston – ciągle uśmiechnięty i zadający masę pytań Argentyńczyk, który podróżując, zarabia na siebie jako sprzedawca biżuterii. Kupuje za grosze kolorowe paciorki i łańcuszki, a potem, dodając najróżniejsze materiały, jakie może znaleźć na ulicy, tworzy małe dzieła sztuki: wisiorki, broszki, kolczyki, a nawet kolie. Czasem rozdaje je za darmo, innym razem wymienia na obiad albo na nocleg pod dachem. I tak od lat. Człowiek drogi. Takich ludzi w trakcie własnej wędrówki spotyka się tak często, że ich styl życia, ich podejście do przyszłości, ten permanentny optymizm i niesłabnący uśmiech na twarzy przestają w pewnym momencie dziwić. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Piotr Strzeżysz