okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 8/2017 >> Dlaczego nie można kupić biletu na rower?

nowości

Lusterko bez wibracji

Sehen to ciekawe rozwiązanie dla miejskich cyklistów. Montowane do ramki okularów minilusterko pozwala zawsze wiedzieć, co dzieje... »

Widoczna kamizelka

Próbowaliście kiedyś pokonać 100 kilometrów w kamizelce odblaskowej? Niektóre modele sprzedawane w marketach potrafią po... »

Bateria współdzielona

Australijczycy z firmy Knog postanowili przedefiniować sposób patrzenia na kwestię oświetlenia i dystrybucji energii. Ich nowy produkt pod... »

Opony na zielono

Opona rowerowa składa się z wielu różnych materiałów, jednak bieżnik jest w całości wykonany z gumy i stanowi od 70 do 80... »

Przyczepka z piórowymi resorami

Nowość w przyczepkach Qeridoo! Kidgoo, najmłodsze „dziecko” niemieckiego producenta, to przyczepka oparta na zawieszeniu zbudowanym z... »

Nerki wracają do łask

Nieodzowny atrybut każdego handlarza na bazarze w latach 90., czyli tak zwana torebka nerka, wraca do łask – producenci przygotowują modne i... »

poradniki

Mała dziura, wielki problem

Złapać gumę, kapcia lub po prostu przebić oponę. Niezależnie od nazwy skutek jest ten sam – przymusowa przerwa na naprawę. Załatanie... »

Nie daj się słocie

Jak przetrwać jesień i zimę na rowerze? Praktyczna zasada, którą kierują się doświadczeni cykliści, brzmi: na rower ubierajcie się w... »

Kalejdoskop >> Dręczy mnie pytanie


Dlaczego nie można kupić biletu na rower?

Marek Rokita
 
W ostatnim czasie podróżowałem kilka razy pociągiem. Dwukrotnie zdarzyła mi się zadziwiająca sytuacja. Otóż: gdy próbowałem kupić bilet przez internet, w automacie, a w końcu w kasie, okazywało się, że wszystkie bilety na przewóz roweru są już wykupione, więc system nie pozwala na sprzedaż. Jednak gdy wsiadałem do pociągu, okazywało się, że miejsca na rowery są. Ostatnio mój rower z Poznania do Krakowa podróżował w specjalnym przedziale rowerowym sam, mimo że podobno wszystkie bilety zostały sprzedane. I pewnie pomyślałbym, że po prostu mam pecha, ale z różnych stron zaczęły do mnie docierać sygnały o podobnych sytuacjach, które przydarzyły się bynajmniej nie mnie. Po kolejnym zawodzie przy kasie i konieczności kupienia biletu w pociągu w końcu zapytałem konduktora o przyczyny takich sytuacji. Ów odpowiedział, że taka sytuacja jest naturalna, gdyż nawet jeśli ktoś wykupi bilet na przejazd na krótkim odcinku, to na pozostałym miejsce jest traktowane jako zajęte. Innymi słowy, jeśli ktoś wykupił wszystkie miejsca na odcinku ze stacji Szczecin Główny do stacji Szczecin Dąbie, to aż do Przemyśla system nie sprzeda już żadnego biletu na rower. To tłumaczenie wydało mi się absolutnie nieprawdopodobne. Postanowiłem zapytać więc kogoś, kto teoretycznie powinien znać odpowiedź najlepiej. A jako że opisana sytuacja wydarzyła się w pociągu TLK, o ustosunkowanie się do niej poprosiłem przedstawiciela spółki PKP Intercity.
„W systemie sprzedaży biletów PKP Intercity miejsca do przewozu rowerów są zajęte wyłącznie na odcinku, na którym zostały zarezerwowane przez podróżnego. Przykładowo, w pociągu relacji Przemyśl – Szczecin, gdy pasażer wykupi miejsce na przewóz roweru na odcinku Kraków – Poznań, to na pozostałej trasie to samo miejsce będzie dostępne. Jeżeli pozostali podróżni nie dokonali rezerwacji na dalszej trasie pociągu, miejsca przeznaczone do przewozu rowerów będą w systemie wolne (...)”.
Marta Ziemska, p.o. rzecznika prasowego PKP Intercity
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

 



Zdjęcie: Marek Rokita