okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 8/2017 >> Dlaczego nie można kupić biletu na rower?

poradniki

Hamak podróżny

Miłośnicy włóczęgi nie tylko na dwóch kółkach z pewnością docenią nowe możliwości, jakie niesie zaopatrzenie się w... »

Prezent dla cyklisty

Szał świątecznych zakupów w pełni. Kto jeszcze nie zdobył kompletu prezentów dla rodziny i znajomych, ten nie uniknie kolejek, w... »

Karta podarunkowa

Do niektórych rowerzystów bardzo trudno dopasować prezent. Część wszystko już ma, część jest bardzo wybredna co do jakości i... »

Espresso na wyprawie

Pamiętacie smak kiepskiej kawy zalanej nie do końca zagotowaną wodą? Miłośnicy kawy na rowerowych wyprawach przeżywają katusze, a przecież... »

Bielizna termoaktywna

Bardzo ważny, a jednocześnie stosunkowo niedrogi element rowerowego stroju, czyli bielizna termoaktywna, jest dostępny w wielu konfiguracjach... »

Kolejna lampka na tył

Jestem zwolennikiem teorii, że tylnych lampek nigdy za wiele. Im bardziej nocny rowerzysta przypomina choinkę, tym większa szansa na to, że nie... »

Miska magnetyczna

Prezent dla majsterkowiczów i tak zwanych poszukiwaczy, którzy – serwisując swój rower – sporo czasu marnują na... »

Sakwa miejska

Na dojazdy do pracy, na zakupy czy do ulubionej kawiarni zamiast sakwy wyprawowej lepiej wybrać coś mniej rzucającego się w oczy i... »

Bez niego nie ruszysz

Każdy przejechany przez nas kilometr zostawia nieodwracalny ślad na powierzchni elementów napędu. W związku z tym niezbędna jest co... »

Qeridoo Kidgoo 1 Sport

Nowa przyczepka niemieckiej firmy Qeridoo Kidgoo jest dostępna w czterech wersjach (kombinacji jedno- i dwuosobowej, standardowej oraz Sport) oraz w... »

Kalejdoskop >> Dręczy mnie pytanie


Dlaczego nie można kupić biletu na rower?

Marek Rokita
 
W ostatnim czasie podróżowałem kilka razy pociągiem. Dwukrotnie zdarzyła mi się zadziwiająca sytuacja. Otóż: gdy próbowałem kupić bilet przez internet, w automacie, a w końcu w kasie, okazywało się, że wszystkie bilety na przewóz roweru są już wykupione, więc system nie pozwala na sprzedaż. Jednak gdy wsiadałem do pociągu, okazywało się, że miejsca na rowery są. Ostatnio mój rower z Poznania do Krakowa podróżował w specjalnym przedziale rowerowym sam, mimo że podobno wszystkie bilety zostały sprzedane. I pewnie pomyślałbym, że po prostu mam pecha, ale z różnych stron zaczęły do mnie docierać sygnały o podobnych sytuacjach, które przydarzyły się bynajmniej nie mnie. Po kolejnym zawodzie przy kasie i konieczności kupienia biletu w pociągu w końcu zapytałem konduktora o przyczyny takich sytuacji. Ów odpowiedział, że taka sytuacja jest naturalna, gdyż nawet jeśli ktoś wykupi bilet na przejazd na krótkim odcinku, to na pozostałym miejsce jest traktowane jako zajęte. Innymi słowy, jeśli ktoś wykupił wszystkie miejsca na odcinku ze stacji Szczecin Główny do stacji Szczecin Dąbie, to aż do Przemyśla system nie sprzeda już żadnego biletu na rower. To tłumaczenie wydało mi się absolutnie nieprawdopodobne. Postanowiłem zapytać więc kogoś, kto teoretycznie powinien znać odpowiedź najlepiej. A jako że opisana sytuacja wydarzyła się w pociągu TLK, o ustosunkowanie się do niej poprosiłem przedstawiciela spółki PKP Intercity.
„W systemie sprzedaży biletów PKP Intercity miejsca do przewozu rowerów są zajęte wyłącznie na odcinku, na którym zostały zarezerwowane przez podróżnego. Przykładowo, w pociągu relacji Przemyśl – Szczecin, gdy pasażer wykupi miejsce na przewóz roweru na odcinku Kraków – Poznań, to na pozostałej trasie to samo miejsce będzie dostępne. Jeżeli pozostali podróżni nie dokonali rezerwacji na dalszej trasie pociągu, miejsca przeznaczone do przewozu rowerów będą w systemie wolne (...)”.
Marta Ziemska, p.o. rzecznika prasowego PKP Intercity
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

 



Zdjęcie: Marek Rokita