okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 6/2017 >> Po drugiej stronie morza

poradniki

Hamak podróżny

Miłośnicy włóczęgi nie tylko na dwóch kółkach z pewnością docenią nowe możliwości, jakie niesie zaopatrzenie się w... »

Prezent dla cyklisty

Szał świątecznych zakupów w pełni. Kto jeszcze nie zdobył kompletu prezentów dla rodziny i znajomych, ten nie uniknie kolejek, w... »

Karta podarunkowa

Do niektórych rowerzystów bardzo trudno dopasować prezent. Część wszystko już ma, część jest bardzo wybredna co do jakości i... »

Espresso na wyprawie

Pamiętacie smak kiepskiej kawy zalanej nie do końca zagotowaną wodą? Miłośnicy kawy na rowerowych wyprawach przeżywają katusze, a przecież... »

Bielizna termoaktywna

Bardzo ważny, a jednocześnie stosunkowo niedrogi element rowerowego stroju, czyli bielizna termoaktywna, jest dostępny w wielu konfiguracjach... »

Kolejna lampka na tył

Jestem zwolennikiem teorii, że tylnych lampek nigdy za wiele. Im bardziej nocny rowerzysta przypomina choinkę, tym większa szansa na to, że nie... »

Miska magnetyczna

Prezent dla majsterkowiczów i tak zwanych poszukiwaczy, którzy – serwisując swój rower – sporo czasu marnują na... »

Sakwa miejska

Na dojazdy do pracy, na zakupy czy do ulubionej kawiarni zamiast sakwy wyprawowej lepiej wybrać coś mniej rzucającego się w oczy i... »

Bez niego nie ruszysz

Każdy przejechany przez nas kilometr zostawia nieodwracalny ślad na powierzchni elementów napędu. W związku z tym niezbędna jest co... »

Qeridoo Kidgoo 1 Sport

Nowa przyczepka niemieckiej firmy Qeridoo Kidgoo jest dostępna w czterech wersjach (kombinacji jedno- i dwuosobowej, standardowej oraz Sport) oraz w... »

Na szlaku >> Szwecja: ze Sztokholmu do Karlskrony


Po drugiej stronie morza

Radomił Maślak
Widok z promu na otaczające Karlskronę wysepki, tonące w promieniach zachodzącego słońca
– Pojadę z Wami tylko wtedy, gdy celem będzie Szwecja – takie ultimatum postawił młodszy syn Maciek, który po ubiegłorocznych rowerowych wakacjach bojkotował wszelkie plany powtórzenia przygody. Co prawda Szwecja to nie Norwegia, o której marzyłem od dawna, ale wizja spędzenia z dorastającymi synami, Kubą i Maćkiem, prawie dwóch tygodni na siodełku była dla mnie wystarczającą motywacją, aby nie zastanawiać się zbyt długo nad decyzją. 
 
Wypływamy z portu na Westerplatte, które jest dość odległe od dworca kolejowego w Gdańsku, ale wiedzie do niego dobrze wytyczona droga rowerowa. Na promie zostawiamy rowery w luku dla ciężarówek, mocujemy grubymi linami do ścian wraz z bagażami i udajemy się na pokład. Spotykamy tam dwóch rowerzystów ze Śląska, którzy zamierzają dojechać na sam Nordkapp. Miła pogawędka uprzyjemnia nam czas podróży, ale i morze dba o atrakcje. Niedługo po wypłynięciu z Gdańska na Bałtyku rozpętuje się burza. Na szczęście trwa krótko i po chwili nad horyzontem widzimy piękną tęczę oraz cudowny zachód słońca. 
W nocy jest przeraźliwie zimno. Rozkładamy się na rufie, na fotelach lotniczych, ale zaczynam żałować, że nie zarezerwowaliśmy kabin sypialnych, gdyż ani temperatura w pomieszczeniu, ani komfort foteli nie pozwalają na dobry wypoczynek. Jesteśmy lekko ubrani, a śpiwory zostawiliśmy w sakwach. Do rowerów niestety nie można wrócić, gdyż luk samochodowy nie jest dostępny dla pasażerów podczas rejsu. Na szczęście noc nie jest długa i temperatura podnosi się wraz z pierwszymi promieniami słońca. 
Od rana świeci piękne słońce, którym delektujemy się na górnym pokładzie po zjedzeniu śniadania. Powiewa rześka bryza, niebo jest bezchmurne. Późnym porankiem na horyzoncie zaczynają się pojawiać pierwsze wysepki u wybrzeża Szwecji, które zwiastują, że do celu mamy już niedaleko. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

 



Zdjęcie: Radomił Maślak