okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 6/2017 >> Bez wiz do Dziadka Mroza

nowości

Lusterko bez wibracji

Sehen to ciekawe rozwiązanie dla miejskich cyklistów. Montowane do ramki okularów minilusterko pozwala zawsze wiedzieć, co dzieje... »

Widoczna kamizelka

Próbowaliście kiedyś pokonać 100 kilometrów w kamizelce odblaskowej? Niektóre modele sprzedawane w marketach potrafią po... »

Bateria współdzielona

Australijczycy z firmy Knog postanowili przedefiniować sposób patrzenia na kwestię oświetlenia i dystrybucji energii. Ich nowy produkt pod... »

Opony na zielono

Opona rowerowa składa się z wielu różnych materiałów, jednak bieżnik jest w całości wykonany z gumy i stanowi od 70 do 80... »

Przyczepka z piórowymi resorami

Nowość w przyczepkach Qeridoo! Kidgoo, najmłodsze „dziecko” niemieckiego producenta, to przyczepka oparta na zawieszeniu zbudowanym z... »

Nerki wracają do łask

Nieodzowny atrybut każdego handlarza na bazarze w latach 90., czyli tak zwana torebka nerka, wraca do łask – producenci przygotowują modne i... »

poradniki

Mała dziura, wielki problem

Złapać gumę, kapcia lub po prostu przebić oponę. Niezależnie od nazwy skutek jest ten sam – przymusowa przerwa na naprawę. Załatanie... »

Nie daj się słocie

Jak przetrwać jesień i zimę na rowerze? Praktyczna zasada, którą kierują się doświadczeni cykliści, brzmi: na rower ubierajcie się w... »

Na szlaku >> Puszcza Białowieska: część białoruska


Bez wiz do Dziadka Mroza

Edyta Rzymowska, Katarzyna Falborska
Białorusini zadbali o drogi i infrastrukturę dla rowerzystów
Czy Puszcza Białowieska po białoruskiej stronie to ta sama puszcza? Czy tamtejsze wiekowe świerki, nie zważając na granicę państwową, również dziesiątkuje kornik drukarz? Postanowiłyśmy to sprawdzić. Tym chętniej, że od niedawna funkcjonuje wydzielona część bezwizowa obejmująca białoruską część puszczy.
 
Od niedawna, aby dostać się do Bieławieżskaj Puszczy, potrzebny jest jedynie ważny paszport, ubezpieczenie i specjalna przepustka, którą otrzymuje się po wypełnieniu wniosku na stronie internetowej Parku Narodowego „Bieławieżskaja puszcza”. Jako że przepustki bez problemu wyrobiłyśmy sobie same, nie polecamy korzystania z pomocy jakichkolwiek pośredników, bo kosztuje to czterokrotnie więcej. Za dwa dokumenty zapłaciłyśmy przelewem z karty kredytowej 200 000 białoruskich rubli – czyli około 43 złotych. Ubezpieczenie zaś wykupujemy w punkcie PTTK w Białowieży. Tam też zaopatrujemy się w mapę białoruskiej części parku, a obsługa daje nam solidną garść dodatkowych informacji, gdzie możemy się poruszać rowerem, a gdzie jest to niedozwolone, gdzie warto zjeść, czy można płacić kartą, gdzie wymienić pieniądze itd. 
Ochoczo ruszamy zatem w stronę rowerowego przejścia granicznego Grudki – Piererow i po przejechaniu sześciu kilometrów pukamy w okienko polskiej Straży Granicznej. Szybka odprawa i już przekraczamy granicę polsko-białoruską. U białoruskiego pogranicznika wypełniamy wniosek imigracyjny, co zajmuje nam kilka minut, i Puszcza Białowieska „po drugiej stronie” stoi przed nami otworem. Pamiętajcie, że jeśli w paszporcie macie wpisane dwa imiona, oba należy wpisać we wniosku. W przeciwnym razie takie niedopatrzenie możecie okupić anulowaniem przepustki i Wasza przygoda w tym momencie dobiegnie końca. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

 



Zdjęcie: Katarzyna Falborska