okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 6/2017 >> Odchudzamy rower

poradniki

Brudna robota

Zgrzyty, piski lub przeskakujący łańcuch to tylko niektóre z oznak zaniedbanego napędu. Rozwiązaniem jest zazwyczaj regularne czyszczenie... »

Poradniki >> bikepacking


Odchudzamy rower

Rafał Buczek
Z ultralekkim ekwipunkiem możecie jechać na ultralekkim rowerze. Tutaj Kamil prezentuje podsiodłówkę o wadze 3 kg i rower ważący poniżej 7 kg
Żadna wyprawa rowerowa nigdy nie odbyłaby się bez… roweru. W przedostatnim odcinku cyklu „Podróżowanie w stylu ultralight” odchudźmy zatem ten absolutnie niezbędny element naszego wyposażenia. 
 
Zwolennicy bikepackingu, którzy rezygnują z kolejnych przedmiotów bądź wymieniają je na lżejsze, mogą pozwolić sobie również na lżejsze rowery wyprawowe. Jednoślad objuczony zaledwie sześcioma kilogramami sprzętu nie musi bowiem być już leniwym czołgiem. Nagle okaże się, że na wyprawę można nawet pojechać lekką szosówką. Z kolei rezygnacja z bagażników otworzy nowe możliwości osobom jeżdżącym po górach na fullach.
Jest sercem roweru, a odpowiednio dobrana przeżyje kilka kompletów kół oraz kilkadziesiąt opon czy łańcuchów. Jeśli będzie lekka, jest szansa, że i cały rower taki będzie. Świętym Graalem poszukiwanym przez wielu maniaków lekkości i bikepackerów jest tytan, który nie koroduje, elegancko wygląda i jednocześnie jest lekki, sztywny oraz wytrzymały. Niestety, ramy z tego materiału są trudno dostępne oraz bardzo drogie, warto więc rozejrzeć się za czymś przystępniejszym. Osobiście polecam aluminium. Zaletą ram z aluminium jest ich spora wytrzymałość, waga oraz przystępna cena. Minusem, że nie tłumią drgań. W sprzedaży są także ramy stalowe. Stal jest przez wiele osób materiałem bardzo niedocenianym. Wciąż pamiętamy ciężkie rowery z ramami wykonanymi z tak zwanych rur kanalizacyjnych (stal Hi-Ten). Rdzewiały i gięły się na potęgę. Dzisiaj jednak ramy ze stali mogą być naprawdę bardzo szlachetne i lekkie. Co więcej, okazuje się, że wybierają je rowerzyści ścigający się na długich dystansach! Dla przykładu –zeszłoroczny Transcontinental Race, czyli wyścig rowerowy z Geraardsbergen w Belgii do Çanakkale w Turcji (3800 km), wygrał Kristof Allegaert, jadący na rowerze szosowym ze stalową ramą marki Jaegher. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 


Zdjęcie: Rafał Buczek