okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 6/2017 >> Dlaczego świecisz mi po oczach?

nowości

Limitowane buty

Rowerzyści uwielbiają limitowane edycje produktów – przynajmniej ci, którzy wyszukują nowości dla „Rowertouru”!... »

W drogę z ukochanym...

… pieskiem. Basil – znany producent sakw, koszy i akcesoriów do rowerów miejskich, zaprezentował koszyk na bagażnik,... »

Laweta dla cyklisty

Polska myśl techniczna nie ustaje w poszukiwaniach swojej niszy w rowerowym świecie. Mamy już świetne przyczepki pod sakwy, mamy sakwy, a... »

Dla wymagających

Nowa opona w rodzinie Schwalbe Marathon: GT Tour łączy zaawansowaną ochronę przed przebiciem (6/7 w skali Schwalbe Protection) z nowym profilem... »

Składak na doby

Słynne składaki amerykańskiej firmy DAHON będzie można w tym sezonie nie tylko kupować, ale też wypożyczać. Dzięki możliwości złożenia... »

Skutecznie i bez obijania

Zapięcie Axa Holding 1000 wyróżnia się możliwością wygodnego złożenia do niewielkich rozmiarów i umocowania na przykład na... »

poradniki

Lekka i oddychająca

Nikt z nas nie lubi, gdy mokra od potu odzież lepi się do ciała. Korzyści, jakie płyną ze stosowania termoaktywnego ubioru przemawiają za tym,... »

Qeridoo Kidgoo 2

 rowertest >> Qeridoo Kidgoo 2 »

Kalejdoskop >> Dręczy mnie pytanie


Dlaczego świecisz mi po oczach?

Marek Rokita
 
Zgodnie z definicją zawartą w „Słowniku języka polskiego” PWN, ornitologia to nauka o budowie, życiu i zwyczajach ptaków. Ornitolog więc to ten, kto taką nauką się zajmuje. Jest jednak i drugie znaczenie tego słowa. Kierowcy ciężarówek nazywają ornitologami kierowców, którzy mają zbyt wysoko skierowany strumień światła przednich lamp. Świecą nie po jezdni, lecz po koronach drzew, jak gdyby wypatrywali ptaków. Wśród nich są może również miłośnicy awifauny, ale raczej każdy z nich jest po prostu samolubem, który dla własnego komfortu, żeby widzieć więcej i móc jechać szybciej, świeci innym po oczach. Nawet siedzącym dwa metry nad ziemią tirowcom. Niestety, ten problem nie dotyczy wyłącznie kierowców. Tak, ornitolodzy są również wśród nas, cyklistów. Czym kierujemy się, oślepiając innych rowerzystów? Czy w ogóle mamy tego świadomość? 
 
Zadałem pytanie retorycznie, nie spodziewając się żadnej odpowiedzi. Oczywiście, wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, jak mocnych lamp używamy. Przecież w mediach wciąż słychać tylko o nieoświetlonych rowerzystach, którzy są sprawcami groźnych wypadków, a siedząc na siodełku i patrząc przed siebie, nie widzimy rzeczywistej mocy swojego oświetlenia. Każde inne wydaje się nam jaśniejsze niż własne. Idąc do sklepu, szukamy jak najmocniejszego, studiujemy liczbę lumenów i kandeli. A potem je zakładamy na rower i... oślepiamy innych rowerzystów, często również pieszych, a czasem może nawet kierowców. 
Każdy samochód powinien raz do roku przejść uczciwy przegląd techniczny, podczas którego sprawdzane być powinno ustawienie lamp przednich. Różnie z tym bywa, ale diagnosta powinien doprowadzić do tego, by lampy oświetlały jezdnię, a nie korony drzew, a kierowca powinien to uszanować i nie grzebać, by widzieć dalej i więcej. Rowery przeglądów nie potrzebują, ale ustawiajmy swoje lampki – te słabsze i zwłaszcza te mocniejsze – kierując światła pod przednie koło roweru, a nie w siną dal. Pewnie na wiejskiej drodze ma to uzasadnienie, bo wcześniej zostaniemy zauważeni przez kierowcę jadącego z naprzeciwka z prędkością 130 km/godz., a szerokość drogi zapobiegnie oślepianiu jadących w przeciwnym kierunku rowerzystów. Ale na drogach rowerowych w mieście? Wystarczy jeden ruch ręką, a świat dla innych stanie się przyjaźniejszy. Być może trzeba będzie nieco zwolnić, ale czegóż nie robi się dla bliźniego! 
PS. Ptaki też będą wdzięczne.