okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 4/2017 >> Opresja czy głos rozsądku?

poradniki

Jak zbliżyć się do ideału

Wycieczka rowerowa bez zdjęć? W erze fotografii cyfrowej to niemożliwe. Smartfon przecież zawsze jest pod ręką. Szybkim gestem wstrząsamy... »

Odchudzamy rower

Żadna wyprawa rowerowa nigdy nie odbyłaby się bez… roweru. W przedostatnim odcinku cyklu „Podróżowanie w stylu... »

Bezpieczeństwo >> słuchawki i cykliści


Opresja czy głos rozsądku?

Marek Rokita
Dobre słuchawki zapewniają doskonałą jakość dźwięku i wyciszenie odgłosów z zewnątrz. Czy nadają się na rower?
Takie czasy. Kiedyś potrzeba było poważnych ustaw, żeby wywołać dyskusję na temat praw i obowiązków rowerzysty. Dziś wystarczy jedna interpelacja, byle tylko dotyczyła zamachu na wolność rowerzysty (jak twierdzą jedni) bądź wprowadzała ład i porządek (jak mówią drudzy).
 
Dyskusja na temat sensowności wprowadzenia zakazu jazdy rowerem w słuchawkach rozwinęła się po tym, jak 16 stycznia 2017 roku została złożona interpelacja do ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie konsekwencji korzystania ze słuchawek przez rowerzystów. Dokument otrzymał numer 9372 i został podpisany przez posła Artura Szałabawkę z partii Prawo i Sprawiedliwość.
W interpelacji znalazły się dwa postulaty. Pierwszy dotyczył zainicjowania kampanii społecznej wskazującej na negatywne skutki korzystania z urządzeń słuchawkowych przez niechronionych uczestników ruchu (pieszych i rowerzystów), natomiast drugi – uregulowań prawnych ograniczających negatywne skutki ich używania. Swoją propozycję zakazu poseł zwieńczył znakiem zapytania, co przeszło niezauważone – prawdopodobnie dlatego, że część mediów pominęła go, cytując treść interpelacji. Z drugiej strony z późniejszych wypowiedzi posła trudno było wyciągnąć wniosek, że była to „nieśmiała” sugestia. Zresztą – co również przeszło niezauważone, a z drugiej strony prawdopodobnie nie wynikało z intencji podpisanego – postulat wprowadzenia zakazu nie musiał się odnosić wyłącznie do wymienionych wcześniej w interpelacji rowerzystów, rolkarzy i pieszych. Przecież poseł napisał: o „zakazie korzystania z urządzeń rozpraszających uwagę kierujących”, co można interpretować nie tylko jako chęć zdelegalizowania słuchawek na uszach rowerzystów, ale też zestawów głośnomówiących w kabinach samochodów. Bo czyż nie rozpraszają one uwagi kierowców?
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Agata Rokita