okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 3/2017 >> Kraina Dunajem płynąca

poradniki

Hamak podróżny

Miłośnicy włóczęgi nie tylko na dwóch kółkach z pewnością docenią nowe możliwości, jakie niesie zaopatrzenie się w... »

Prezent dla cyklisty

Szał świątecznych zakupów w pełni. Kto jeszcze nie zdobył kompletu prezentów dla rodziny i znajomych, ten nie uniknie kolejek, w... »

Karta podarunkowa

Do niektórych rowerzystów bardzo trudno dopasować prezent. Część wszystko już ma, część jest bardzo wybredna co do jakości i... »

Espresso na wyprawie

Pamiętacie smak kiepskiej kawy zalanej nie do końca zagotowaną wodą? Miłośnicy kawy na rowerowych wyprawach przeżywają katusze, a przecież... »

Bielizna termoaktywna

Bardzo ważny, a jednocześnie stosunkowo niedrogi element rowerowego stroju, czyli bielizna termoaktywna, jest dostępny w wielu konfiguracjach... »

Kolejna lampka na tył

Jestem zwolennikiem teorii, że tylnych lampek nigdy za wiele. Im bardziej nocny rowerzysta przypomina choinkę, tym większa szansa na to, że nie... »

Miska magnetyczna

Prezent dla majsterkowiczów i tak zwanych poszukiwaczy, którzy – serwisując swój rower – sporo czasu marnują na... »

Sakwa miejska

Na dojazdy do pracy, na zakupy czy do ulubionej kawiarni zamiast sakwy wyprawowej lepiej wybrać coś mniej rzucającego się w oczy i... »

Bez niego nie ruszysz

Każdy przejechany przez nas kilometr zostawia nieodwracalny ślad na powierzchni elementów napędu. W związku z tym niezbędna jest co... »

Qeridoo Kidgoo 1 Sport

Nowa przyczepka niemieckiej firmy Qeridoo Kidgoo jest dostępna w czterech wersjach (kombinacji jedno- i dwuosobowej, standardowej oraz Sport) oraz w... »

Na szlaku >> Serbia


Kraina Dunajem płynąca

Karolina i Kamil Cichy
Przełom Dunaju w Parku Narodowym Đerdap, czyli tzw. Żelazna Brama
Serbski Dunaj jest jak morze. Potrafi być wzburzony albo spokojny. W najbardziej rozległym miejscu ma aż siedem kilometrów szerokości! Pływają po nim wielkie pasażerskie statki i ładowne barki. 
 
Całkowita długość rzeki, przepływającej przez aż 10 krajów, to prawie 3000 kilometrów. W samej Serbii Dunaj przemierza 588 kilometrów, począwszy od rolniczej Wojwodiny na północy, przez Serbię Centralną z Belgradem, docierając do skalistych Gór Wschodnioserbskich i Parku Narodowego Đerdap. Dunaj staje się tutaj granicą oddzielającą kraj od Rumunii. To bardzo malowniczy region, gdzie dolina rzeki tworzy malowniczy przełom. To tzw. Żelazna Brama – naturalna brama i skalny wąwóz (największy wąwóz rzeczny w Europie), który rzeka wyrzeźbiła miliony lat temu. Działa tu zapora wodna kontrolująca poziom dunajskiej, kiedyś niebezpiecznie płytkiej na tym odcinku, wody. To na szczycie zapory rozpoczęliśmy swoją serbską rowerową przygodę.
Biały znak z czarną czcionką w alfabecie wschodniosłowiańskim i łacińskim oznajmia, że znaleźliśmy się w Serbii. Z zapory wodnej rozciąga się widok na szeroki, błękitny Dunaj, a górskie zbocza wyrastają nad jego korytem, dodając krajobrazowi rozmachu. Tak naprawdę znajdujemy się na ziemi niczyjej, bo rumuńską straż graniczną zostawiliśmy za sobą, a serbska wciąż przed nami. 
Pogranicznik w okienku leniwie mierzy nas wzrokiem. Od niechcenia rzuca „kuda?” i na hasło „Belgrad” odburkuje: „aha”. Macha ręką i tak wjeżdżamy do Republiki Serbskiej.
Przy drodze od razu natykamy się na oznakowania szlaku rowerowego EuroVelo 6 (Morze Czarne – Atlantyk). Od koryta rzeki dzieli nas skalista skarpa. Po drugiej stronie drogi piętrzą się góry. Jest już wieczór, więc szukamy miejsca pod namiot. Wyglądamy zarośli lub zejścia nad Dunaj, ale mijamy jedynie pojedyncze krzaki bądź skupiska drzew, zawieszone na skraju wąwozu, oraz strome kamieniste zbocza prowadzące wprost do wody. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru” 
 

 



Zdjęcie: Karolina i Kamil Cichy