okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 2/2017 >> Zakochana w grubasach

poradniki

Hamak podróżny

Miłośnicy włóczęgi nie tylko na dwóch kółkach z pewnością docenią nowe możliwości, jakie niesie zaopatrzenie się w... »

Prezent dla cyklisty

Szał świątecznych zakupów w pełni. Kto jeszcze nie zdobył kompletu prezentów dla rodziny i znajomych, ten nie uniknie kolejek, w... »

Karta podarunkowa

Do niektórych rowerzystów bardzo trudno dopasować prezent. Część wszystko już ma, część jest bardzo wybredna co do jakości i... »

Espresso na wyprawie

Pamiętacie smak kiepskiej kawy zalanej nie do końca zagotowaną wodą? Miłośnicy kawy na rowerowych wyprawach przeżywają katusze, a przecież... »

Bielizna termoaktywna

Bardzo ważny, a jednocześnie stosunkowo niedrogi element rowerowego stroju, czyli bielizna termoaktywna, jest dostępny w wielu konfiguracjach... »

Kolejna lampka na tył

Jestem zwolennikiem teorii, że tylnych lampek nigdy za wiele. Im bardziej nocny rowerzysta przypomina choinkę, tym większa szansa na to, że nie... »

Miska magnetyczna

Prezent dla majsterkowiczów i tak zwanych poszukiwaczy, którzy – serwisując swój rower – sporo czasu marnują na... »

Sakwa miejska

Na dojazdy do pracy, na zakupy czy do ulubionej kawiarni zamiast sakwy wyprawowej lepiej wybrać coś mniej rzucającego się w oczy i... »

Bez niego nie ruszysz

Każdy przejechany przez nas kilometr zostawia nieodwracalny ślad na powierzchni elementów napędu. W związku z tym niezbędna jest co... »

Qeridoo Kidgoo 1 Sport

Nowa przyczepka niemieckiej firmy Qeridoo Kidgoo jest dostępna w czterech wersjach (kombinacji jedno- i dwuosobowej, standardowej oraz Sport) oraz w... »

Styl życia >> Magdalena Żytek


Zakochana w grubasach

Z Magdaleną Żytek, która przejechała polskie wybrzeże Bałtyku zimą na fatbike’u, rozmawia Jakub Terakowski
Plaża pusta po horyzont, odcinek Jarosławiec – Ustka (teren poligonu Wicko Morskie, niedostępny bez przepustki)
Pojechaliście po linii najmniejszego oporu...
– Dlaczego?

Zima, zmrożony piasek, puste plaże...
– Latem, slalom w grząskim piasku pomiędzy parawanami i tłumem plażowiczów – to dopiero byłoby wyzwanie... (śmiech)

I prawdziwe ekstremum.
– W zupełności wystarczyła nam ta zimowa dawka adrenaliny. Poza tym, planując wyprawę o tej porze roku, musieliśmy się liczyć także z naprawdę trudnymi warunkami: śnieg, lód, wiatr, sztorm, a nawet ulewne deszcze, zapowiadane w prognozach długoterminowych. Nie mogliśmy ani zakładać, ani przewidzieć, że aura będzie nam sprzyjać, a zmrożony piasek ułatwi jazdę. Zresztą nie zawsze było tak różowo, na odcinki zaskakująco grząskiego piasku trafiliśmy w rejonie Międzyzdrojów oraz na Mierzei Helskiej. Tam musieliśmy jechać bezpośrednio po linii przyboju, gdzie podłoże jest najtwardsze.

Ale fatbike został przecież stworzony do jazdy po grząskim piasku. 
– Owszem, lecz człowiek nie został stworzony od razu do jazdy fatbike’em... (śmiech). Trzeba trochę potrenować, zanim jazda po piasku zacznie sprawiać przyjemność. 

A Wy nie trenowaliście? Nie wierzę.
– Trenowaliśmy, oczywiście, lecz ćwiczeń nigdy za dużo. Trening czyni mistrza, a nam daleko do mistrzów.

Skąd pomysł na wyprawę po piasku, wzdłuż naszego wybrzeża?
– Przejechaliśmy z Łukaszem (Dembskim – przyp. red.) tysiące kilometrów na zwyczajnych trekkingowych rowerach. I gdy zaczęliśmy planować następną, nieznaną nam jeszcze trasę, wybór padł na wybrzeże, od Świnoujścia do Helu. Nie po asfalcie jednak lub ścieżkach, z których Bałtyk widać tylko czasem, gdzieś pomiędzy drzewami, lecz naprawdę nad samym morzem, po plażach. A do tego – jak się okazało – najlepszy jest fatbike.
 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Archiwum Magdaleny Żytek