okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 10/2015 >> Piętnaście budzików

nowości

Więcej światła

CatEye – japońska marka produkująca elektroniczne akcesoria rowerowe (głównie liczniki i lampki) odświeżyła swoją kolekcję... »

Toster turystyczny

Zabieranie ze sobą na wyprawę tostera może się wydawać sporą przesadą, jednak warto się dłużej zastanowić nad tym pomysłem. Gdy... »

Miejskie Shimano

Rowery typu Urban nie są często spotykane na polskich ulicach, ale zawsze przykuwają uwagę w katalogach: niegrzeczne, interesujące,... »

Pirelli dla cyklistów

Włoska marka opon samochodowych po latach przerwy powraca do rowerowego peletonu. Na początku ubiegłego wieku opony Pirelli jeździły w rowerach... »

Nowa kolekcja

Endura pokazała ubrania na sezon 2018, wśród których od razu wpadła mi w oko bluza Hummvee Hoodie 2018 – cywilny wygląd,... »

Gruby bagażnik

Szukasz bagażnika dostosowanego do naprawdę szerokich opon? Fatrack od Krossa został zaprojektowany do zadań specjalnych, gdy zwykłe gumy to... »

poradniki

Między biegami

W 2017 roku amerykańska marka SRAM ogłosiła wszem i wobec śmierć przedniej przerzutki. Hasło przyjęto z dużą ekscytacją, zwłaszcza w... »

Styl życia >> Paweł Burda


Piętnaście budzików

Z Pawłem Burdą, rowerzystą, filmowcem i wolontariuszem, rozmawia Jakub Terakowski
Rynek we Wrocławiu. Realizujemy zadanie zrobienie pamiątkowego zdjęcia z 20 rowerzystami. Przy okazji nagrywamy „budzik” – okrzyk „Budzimy Oliwię”
Ile masz lat? Sprawiasz wrażenie, że nadal nie wyrosłeś z ADHD...
–... (śmiech). Też mam takie wrażenie... Zbliżam się do czterdziestki, więc to chyba kryzys wieku średniego... (śmiech). Ale ja nazwałbym tę przypadłość raczej euforią wieku średniego. Objawia się tym, że grzechy młodości, których nie mogłem popełnić w młodości, popełniam teraz... 

Jak w tym pomaga Ci rower?
– Rower? Rower zawsze prowokował mnie do niesubordynacji. Na dwóch kółkach już w szczenięcych latach ponosiła mnie fantazja. Nieraz obrywałem za to od rodziców.
 
Moment, jesteś niekonsekwentny: najpierw twierdzisz, że grzechy młodości popełniasz dopiero teraz, a potem okazuje się, że jako dzieciak też byłeś niesforny.
– Ale gdzie mi tam do dzisiejszych wybryków! Wówczas największym wyczynem była trzydziestokilometrowa wyprawa po własny rower do Stargardu Szczecińskiego. Najpierw miałem pelikana, po siostrze; potem wigry – składaka, który musiałem dzielić z połową rodziny; nigdy nie był dostępny wtedy, gdy najbardziej go potrzebowałem. Na Pierwszą Komunię Świętą dostałem jednak piętnaście milionów...

Ile?
– Spokojnie, to było jeszcze przed denominacją, odejmij cztery zera.

Piętnaście tysięcy.
– W sam raz, aby zachorować na BMX-a. Widziałem takiego u kolegi: lśniący, czerwony... 

Muszę go mieć?
– Zzieleniałem z zazdrości i spać po nocach nie mogłem. I wtedy kumpel powiedział mi, że widział takie cacko w sklepie rowerowym w Stargardzie. Pojechaliśmy sprawdzić: był! Mój BMX stał sobie, jak gdyby nigdy nic, w witrynie. Jeden jedyny, za jedyne piętnaście milionów. Przejęty wróciłem do domu, gotowy natychmiast jechać po rower z powrotem. Rodzice jednak nie podzielali mojego entuzjazmu. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Archiwum Piotra Burdy