okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 7/2015 >> Każdy jest zwycięzcą

nowości

Lusterko bez wibracji

Sehen to ciekawe rozwiązanie dla miejskich cyklistów. Montowane do ramki okularów minilusterko pozwala zawsze wiedzieć, co dzieje... »

Widoczna kamizelka

Próbowaliście kiedyś pokonać 100 kilometrów w kamizelce odblaskowej? Niektóre modele sprzedawane w marketach potrafią po... »

Bateria współdzielona

Australijczycy z firmy Knog postanowili przedefiniować sposób patrzenia na kwestię oświetlenia i dystrybucji energii. Ich nowy produkt pod... »

Opony na zielono

Opona rowerowa składa się z wielu różnych materiałów, jednak bieżnik jest w całości wykonany z gumy i stanowi od 70 do 80... »

Przyczepka z piórowymi resorami

Nowość w przyczepkach Qeridoo! Kidgoo, najmłodsze „dziecko” niemieckiego producenta, to przyczepka oparta na zawieszeniu zbudowanym z... »

Nerki wracają do łask

Nieodzowny atrybut każdego handlarza na bazarze w latach 90., czyli tak zwana torebka nerka, wraca do łask – producenci przygotowują modne i... »

poradniki

Mała dziura, wielki problem

Złapać gumę, kapcia lub po prostu przebić oponę. Niezależnie od nazwy skutek jest ten sam – przymusowa przerwa na naprawę. Załatanie... »

Nie daj się słocie

Jak przetrwać jesień i zimę na rowerze? Praktyczna zasada, którą kierują się doświadczeni cykliści, brzmi: na rower ubierajcie się w... »

Styl życia >> Piotr Bolek


Każdy jest zwycięzcą

Z Piotrem Bolkiem, ultramaratończykiem rowerowym, prezesem Fundacji Randonneurs Polska, rozmawia Jakub Terakowski
Rower nad głową i kciuki do góry – pamiątkowe zdjęcie po pokonaniu kolejnego dystansu (Piotr Bolek pierwszy z lewej)
Co to znaczy brevet?
– To po francusku certyfikat. 
A czym jest brevet?
– To przejazd na rowerach określonej trasy, zgodnie z pewnymi zasadami.
Jakimi?
– Długość trasy brevetu wynosi 200, 300, 400, 600, 1000 lub 1200 kilometrów. Dystans ten należy przejechać w określonym czasie, zgodnie z limitem obowiązującym na poszczególnych punktach kontrolnych oraz na mecie. Limity liczone są dla prędkości od 15 km/godz. do 30 km/godz.; kolarz, który porusza się wolniej, zostaje zdyskwalifikowany, natomiast szybszy musi poczekać w punkcie kontrolnym na jego otwarcie. Brevet zatem nie jest zwyczajną długodystansową wycieczką, gdyż na przykład 200 kilometrów trzeba pokonać w czasie (mniej więcej) od sześciu do trzynastu godzin, a 600 kilometrów – w dziewiętnaście do czterdziestu godzin. W praktyce wymaga to jazdy niemal non stop. Brevet od typowej wycieczki różnią też wspomniane punkty kontrolne, w których zawodnik musi potwierdzić swoją obecność na trasie (pieczątką na Karcie Przejazdu). Od zasady dyskwalifikacji spóźnionego zawodnika jest jedno odstępstwo: może pojechać dalej, jeżeli zwłokę spowodowała pomoc, której udzielał innemu zawodnikowi. 
Brevet nie jest też zatem zwyczajnym wyścigiem.
– Brevet w ogóle nie jest wyścigiem. To rajd, podczas którego zmagamy się tylko z dystansem i własnymi słabościami. Z nikim innym nie rywalizujemy, wygrywa każdy, kto pokona daną trasę, jadąc zgodnie z regulaminem. Ten brak rywalizacji podkreśla dodatkowo sposób publikowania wyników: zawsze w kolejności losowej. Co jeszcze? Trasa musi być pokonana bez wsparcia z zewnątrz.
Z zewnątrz? Jak to rozumieć?
– Kolarzowi nie może towarzyszyć wóz techniczny, natomiast dozwolone jest korzystanie z pomocy innych uczestników brevetu oraz infrastruktury znajdującej się na trasie: sklepów spożywczych, restauracji, moteli, warsztatów. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Archiwum Piotra Bolka