okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 1/2015 >> Jedno koło lepsze od dwóch!

poradniki

Hamak podróżny

Miłośnicy włóczęgi nie tylko na dwóch kółkach z pewnością docenią nowe możliwości, jakie niesie zaopatrzenie się w... »

Prezent dla cyklisty

Szał świątecznych zakupów w pełni. Kto jeszcze nie zdobył kompletu prezentów dla rodziny i znajomych, ten nie uniknie kolejek, w... »

Karta podarunkowa

Do niektórych rowerzystów bardzo trudno dopasować prezent. Część wszystko już ma, część jest bardzo wybredna co do jakości i... »

Espresso na wyprawie

Pamiętacie smak kiepskiej kawy zalanej nie do końca zagotowaną wodą? Miłośnicy kawy na rowerowych wyprawach przeżywają katusze, a przecież... »

Bielizna termoaktywna

Bardzo ważny, a jednocześnie stosunkowo niedrogi element rowerowego stroju, czyli bielizna termoaktywna, jest dostępny w wielu konfiguracjach... »

Kolejna lampka na tył

Jestem zwolennikiem teorii, że tylnych lampek nigdy za wiele. Im bardziej nocny rowerzysta przypomina choinkę, tym większa szansa na to, że nie... »

Miska magnetyczna

Prezent dla majsterkowiczów i tak zwanych poszukiwaczy, którzy – serwisując swój rower – sporo czasu marnują na... »

Sakwa miejska

Na dojazdy do pracy, na zakupy czy do ulubionej kawiarni zamiast sakwy wyprawowej lepiej wybrać coś mniej rzucającego się w oczy i... »

Bez niego nie ruszysz

Każdy przejechany przez nas kilometr zostawia nieodwracalny ślad na powierzchni elementów napędu. W związku z tym niezbędna jest co... »

Qeridoo Kidgoo 1 Sport

Nowa przyczepka niemieckiej firmy Qeridoo Kidgoo jest dostępna w czterech wersjach (kombinacji jedno- i dwuosobowej, standardowej oraz Sport) oraz w... »

Styl życia >> Łukasz Bogusław


Jedno koło lepsze od dwóch!

Z Łukaszem Bogusławem, monocyklistą, który wspólnie z Szymonem Kwiatkowskim zorganizował charytatywną wyprawę na jednym kole przez Polskę, rozmawia Jakub Terakowski
Warszawa, połowa drogi, spotkanie z przyjaciółmi (Łukasz Bogusław ­– drugi z lewej)
Od jak dawna jeździsz na monocyklu?
– Od roku 2006. Wtedy, jako 13-latek, poszedłem z tatą na giełdę staroci, gdzie wpadł mi w oko pewien zdezelowany monocykl. Zadręczałem ojca tak długo, że w końcu, dla świętego spokoju, kupił mi ten gruchot. Spróbowałem wsiąść, przewróciłem się raz, drugi, dziesiąty... Nie zniechęciłem się. Wziąłem dwa krzesła 
i, podpierając się na nich, w końcu nie zleciałem. Po kilkunastu dniach potrafiłem już przemierzyć chodnik pomiędzy domkiem na działce a furtką. Po kilku miesiącach zacząłem używać monocykla jako codziennego środka transportu w Warszawie. Zainteresowałem się akrobacjami, nauczyłem się wskakiwać na murki, zeskakiwać, obracać, jeździć, używając jednej nogi, a przede wszystkim... bezpiecznie upadać. To bezcenna umiejętność... (śmiech). Nawiązałem kontakt z innymi wielbicielami monocykli, a w ubiegłym roku założyłem WUT (Warsaw Unicycle Team). Grupa zrzesza osoby lubiące razem uczyć się, trenować i jeździć.

Ilu liczy członków?
– Około 30, w tym połowę rzeczywiście aktywnych.

Czy na Wasze spotkanie może przyjść także zupełnie zielony czytelnik „Rowertouru”, aby spróbować swoich sił?
– Jak najbardziej, zapraszam serdecznie. Posiadanie własnego monocykla nie jest wymagane. Zawsze znajdzie się ktoś skłonny bez obaw pożyczyć swój. To proste i mocne konstrukcje, odporne na uszkodzenia. O terminach i miejscach spotkań informujemy na naszym profilu na FB.

Zapewne nie jeździsz już na tym monocyklu z giełdy staroci?
– Nie, teraz mam pojazd marki QU-AX Cross, taki ze średniej półki. To mój trzeci monocykl, mocny, lekki, niewielki, na 20-calowych kołach, najlepszy do akrobacji.
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Archiwum Łukasza Bogusława