okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 1/2015 >> Jedno koło lepsze od dwóch!

nowości

Lusterko bez wibracji

Sehen to ciekawe rozwiązanie dla miejskich cyklistów. Montowane do ramki okularów minilusterko pozwala zawsze wiedzieć, co dzieje... »

Widoczna kamizelka

Próbowaliście kiedyś pokonać 100 kilometrów w kamizelce odblaskowej? Niektóre modele sprzedawane w marketach potrafią po... »

Bateria współdzielona

Australijczycy z firmy Knog postanowili przedefiniować sposób patrzenia na kwestię oświetlenia i dystrybucji energii. Ich nowy produkt pod... »

Opony na zielono

Opona rowerowa składa się z wielu różnych materiałów, jednak bieżnik jest w całości wykonany z gumy i stanowi od 70 do 80... »

Przyczepka z piórowymi resorami

Nowość w przyczepkach Qeridoo! Kidgoo, najmłodsze „dziecko” niemieckiego producenta, to przyczepka oparta na zawieszeniu zbudowanym z... »

Nerki wracają do łask

Nieodzowny atrybut każdego handlarza na bazarze w latach 90., czyli tak zwana torebka nerka, wraca do łask – producenci przygotowują modne i... »

poradniki

Mała dziura, wielki problem

Złapać gumę, kapcia lub po prostu przebić oponę. Niezależnie od nazwy skutek jest ten sam – przymusowa przerwa na naprawę. Załatanie... »

Nie daj się słocie

Jak przetrwać jesień i zimę na rowerze? Praktyczna zasada, którą kierują się doświadczeni cykliści, brzmi: na rower ubierajcie się w... »

Styl życia >> Łukasz Bogusław


Jedno koło lepsze od dwóch!

Z Łukaszem Bogusławem, monocyklistą, który wspólnie z Szymonem Kwiatkowskim zorganizował charytatywną wyprawę na jednym kole przez Polskę, rozmawia Jakub Terakowski
Warszawa, połowa drogi, spotkanie z przyjaciółmi (Łukasz Bogusław ­– drugi z lewej)
Od jak dawna jeździsz na monocyklu?
– Od roku 2006. Wtedy, jako 13-latek, poszedłem z tatą na giełdę staroci, gdzie wpadł mi w oko pewien zdezelowany monocykl. Zadręczałem ojca tak długo, że w końcu, dla świętego spokoju, kupił mi ten gruchot. Spróbowałem wsiąść, przewróciłem się raz, drugi, dziesiąty... Nie zniechęciłem się. Wziąłem dwa krzesła 
i, podpierając się na nich, w końcu nie zleciałem. Po kilkunastu dniach potrafiłem już przemierzyć chodnik pomiędzy domkiem na działce a furtką. Po kilku miesiącach zacząłem używać monocykla jako codziennego środka transportu w Warszawie. Zainteresowałem się akrobacjami, nauczyłem się wskakiwać na murki, zeskakiwać, obracać, jeździć, używając jednej nogi, a przede wszystkim... bezpiecznie upadać. To bezcenna umiejętność... (śmiech). Nawiązałem kontakt z innymi wielbicielami monocykli, a w ubiegłym roku założyłem WUT (Warsaw Unicycle Team). Grupa zrzesza osoby lubiące razem uczyć się, trenować i jeździć.

Ilu liczy członków?
– Około 30, w tym połowę rzeczywiście aktywnych.

Czy na Wasze spotkanie może przyjść także zupełnie zielony czytelnik „Rowertouru”, aby spróbować swoich sił?
– Jak najbardziej, zapraszam serdecznie. Posiadanie własnego monocykla nie jest wymagane. Zawsze znajdzie się ktoś skłonny bez obaw pożyczyć swój. To proste i mocne konstrukcje, odporne na uszkodzenia. O terminach i miejscach spotkań informujemy na naszym profilu na FB.

Zapewne nie jeździsz już na tym monocyklu z giełdy staroci?
– Nie, teraz mam pojazd marki QU-AX Cross, taki ze średniej półki. To mój trzeci monocykl, mocny, lekki, niewielki, na 20-calowych kołach, najlepszy do akrobacji.
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Archiwum Łukasza Bogusława