okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 6/2014 >> Wizyta u ortopedy

nowości

Więcej światła

CatEye – japońska marka produkująca elektroniczne akcesoria rowerowe (głównie liczniki i lampki) odświeżyła swoją kolekcję... »

Toster turystyczny

Zabieranie ze sobą na wyprawę tostera może się wydawać sporą przesadą, jednak warto się dłużej zastanowić nad tym pomysłem. Gdy... »

Miejskie Shimano

Rowery typu Urban nie są często spotykane na polskich ulicach, ale zawsze przykuwają uwagę w katalogach: niegrzeczne, interesujące,... »

Pirelli dla cyklistów

Włoska marka opon samochodowych po latach przerwy powraca do rowerowego peletonu. Na początku ubiegłego wieku opony Pirelli jeździły w rowerach... »

Nowa kolekcja

Endura pokazała ubrania na sezon 2018, wśród których od razu wpadła mi w oko bluza Hummvee Hoodie 2018 – cywilny wygląd,... »

Gruby bagażnik

Szukasz bagażnika dostosowanego do naprawdę szerokich opon? Fatrack od Krossa został zaprojektowany do zadań specjalnych, gdy zwykłe gumy to... »

poradniki

Między biegami

W 2017 roku amerykańska marka SRAM ogłosiła wszem i wobec śmierć przedniej przerzutki. Hasło przyjęto z dużą ekscytacją, zwłaszcza w... »

Poradniki >> rowerowa przychodnia lekarska


Wizyta u ortopedy

Z profesorem Jarosławem Czubakiem, ortopedą, krajowym konsultantem ortopedii dziecięcej, pasjonatem kolarstwa szosowego i górskiego, rozmawia Jakub Terakowski.
Prof. Jarosław Czubak podczas Tour de Pologne Amatorów, 2013 rok

Przy jakich schorzeniach ortopeda odradza rower?
– W ciężkich stanach chorobowych, bezpośrednio po złamaniach kończyn, przy ostrych zespołach bólowych kręgosłupa, w zaawansowanych stadiach niewydolności krążeniowej. Są to jednak sytuacje tak oczywiste, że mam wrażenie, że wymieniam je trochę na siłę. Najprościej mówiąc: jeździć na rowerze nie należy, gdy chodzić też się nie powinno. Ja zalecam rower na prawie wszystko.

Jest aż tak uniwersalny?

– Tak, ponieważ w ogóle poruszamy się zbyt mało. Są wśród moich pacjentów osoby, które w ciągu dnia przechodzą nie więcej niż 100-200 metrów. Rano wsiadają do windy, zjeżdżają do garażu podziemnego, jadą samochodem do pracy, gdzie nie wstają zza biurka. A pozycja siedząca jest najbardziej niefizjologiczna dla kręgosłupa, bioder, kolan oraz mięśni. Brak ruchu powoduje degradację chrząstki stawowej, pojawia się ból, więc zamiast czym prędzej zacząć się ruszać, zaczynamy ruchu unikać. Kółko zamyka się, a z każdym dniem trudniej jest wyjść z tej spirali. W Europie Zachodniej świadomość znaczenia aktywności fizycznej jest wciąż dużo powszechniejsza niż w Polsce.

Ale u nas ruch też jest coraz popularniejszy.

– To prawda. Mieszkam pod Warszawą, w Radości, regularnie jeżdżę stamtąd w stronę centrum przez Powsin i wracam via Ursynów. I powiem Panu, że coraz częściej spotykam po drodze tylu rowerzystów, że nie udaje się nam wszystkim przejechać przez skrzyżowanie na jednym zielonym świetle.

Irytujące?

– Wręcz przeciwnie! Trudno o przyjemniejszy widok. Przygnębiające są dla mnie opustoszałe ścieżki rowerowe.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 



Zdjęcie: Archiwum Jarosława Czubaka