okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 3/2013 >> Nie tylko sportowcy i turyści

nowości

Więcej światła

CatEye – japońska marka produkująca elektroniczne akcesoria rowerowe (głównie liczniki i lampki) odświeżyła swoją kolekcję... »

Toster turystyczny

Zabieranie ze sobą na wyprawę tostera może się wydawać sporą przesadą, jednak warto się dłużej zastanowić nad tym pomysłem. Gdy... »

Miejskie Shimano

Rowery typu Urban nie są często spotykane na polskich ulicach, ale zawsze przykuwają uwagę w katalogach: niegrzeczne, interesujące,... »

Pirelli dla cyklistów

Włoska marka opon samochodowych po latach przerwy powraca do rowerowego peletonu. Na początku ubiegłego wieku opony Pirelli jeździły w rowerach... »

Nowa kolekcja

Endura pokazała ubrania na sezon 2018, wśród których od razu wpadła mi w oko bluza Hummvee Hoodie 2018 – cywilny wygląd,... »

Gruby bagażnik

Szukasz bagażnika dostosowanego do naprawdę szerokich opon? Fatrack od Krossa został zaprojektowany do zadań specjalnych, gdy zwykłe gumy to... »

poradniki

Między biegami

W 2017 roku amerykańska marka SRAM ogłosiła wszem i wobec śmierć przedniej przerzutki. Hasło przyjęto z dużą ekscytacją, zwłaszcza w... »

Styl życia >> Alex Kopia


Nie tylko sportowcy i turyści

Z Aleksem Kopią, działaczem na rzecz promocji ruchu rowerowego w miastach, rozmawia Jakub Terakowski
Organizatorzy programu Kultura Rowerowa, od lewej: Joanna Półka, Alex Kopia, Agnieszka Ciuk

Czym Pan się właściwie zajmuje? Trudno za Panem nadążyć...
– Jestem grafikiem komputerowym.
Dlaczego zatem zapis naszej rozmowy ma się pojawić w magazynie rowerowym?
– Bo prowadzę kilka projektów rowerowych w Polsce oraz w Niemczech, gdzie obecnie mieszkam. Grafikiem jestem z wykształcenia, a cyklistą z zamiłowania. Zawód z pasją połączyłem już przygotowując pracę dyplomową, którą poświęciłem programowi wytyczania różnokolorowych dróg rowerowych w Krakowie. Na początku lat 90. była to koncepcja tak wyprzedzająca rzeczywistość, że nie mogła wyjść poza sferę wizji. Zaproponowałem wtedy podział dróg rowerowych na trzy rodzaje, różniące się kolorem nawierzchni: prowadzące przez centrum miały być czerwone, wiodące na obrzeża – niebieskie, oraz podmiejskie – zielone.

Teraz, o ile drogi rowerowe w ogóle mają jakiś odrębny kolor, najczęściej są bordowe.

– Tak, to jest związane z typem materiału; stosowana kostka brukowa przestaje być używana, a ja postulowałem wprowadzenie różnych jej odcieni. Obecnie bodaj tylko w Danii drogi rowerowe są niebieskie, a w Polsce wyjątkiem jest Częstochowa, gdzie ich nawierzchnia ma kolor zielony.

A dlaczego?

– Nie mam pojęcia, nie uczestniczyłem w pracach, podczas których o tym zdecydowano. Dzisiaj mieszkańcy są już tak do tego przyzwyczajeni, że za istotniejsze uznaliśmy wytyczanie nowych dróg rowerowych, tudzież poprawę jakości istniejących, niż zmianę barwy podłoża.

Głosi Pan dość przewrotną tezę, że Górny Śląsk jest wymarzoną krainą dla rowerzystów...

– Po pierwsze, Śląsk to nie tylko kopalnie, kominy i przemysł ciężki, ale również rozległe tereny zielone. Po drugie, wyjątkowo wysoki stopień zurbanizowania tego obszaru powoduje, że część funkcjonującej tam, rozbudowanej infrastruktury komunikacyjnej, można po względnie niewielkich modyfikacjach przekazać rowerzystom. I w końcu po trzecie: upadek przemysłu spowodował, że na Śląsku jest coraz więcej nieczynnych dróg czy nasypów kolejowych, które da się wykorzystać, tworząc sieć rowerowych szlaków.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Aleksandra Ostrowska