okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 2/2013 >> BMX-em po bułki

nowości

Więcej światła

CatEye – japońska marka produkująca elektroniczne akcesoria rowerowe (głównie liczniki i lampki) odświeżyła swoją kolekcję... »

Toster turystyczny

Zabieranie ze sobą na wyprawę tostera może się wydawać sporą przesadą, jednak warto się dłużej zastanowić nad tym pomysłem. Gdy... »

Miejskie Shimano

Rowery typu Urban nie są często spotykane na polskich ulicach, ale zawsze przykuwają uwagę w katalogach: niegrzeczne, interesujące,... »

Pirelli dla cyklistów

Włoska marka opon samochodowych po latach przerwy powraca do rowerowego peletonu. Na początku ubiegłego wieku opony Pirelli jeździły w rowerach... »

Nowa kolekcja

Endura pokazała ubrania na sezon 2018, wśród których od razu wpadła mi w oko bluza Hummvee Hoodie 2018 – cywilny wygląd,... »

Gruby bagażnik

Szukasz bagażnika dostosowanego do naprawdę szerokich opon? Fatrack od Krossa został zaprojektowany do zadań specjalnych, gdy zwykłe gumy to... »

poradniki

Między biegami

W 2017 roku amerykańska marka SRAM ogłosiła wszem i wobec śmierć przedniej przerzutki. Hasło przyjęto z dużą ekscytacją, zwłaszcza w... »

Styl życia >> Miłosz Kuder


BMX-em po bułki

Z Miłoszem Kuderem, który na rowerze typu BMX w tydzień przejechał Polskę z Cieszyna do Gdańska, rozmawia Jakub Terakowski
Od lewej: Michał Augustowski, Miłosz Kuder, Adam Szostek. Pomnik przy nieczynnej Kopalni Węgla Kamiennego „Wawel” w Rudzie Śląskiej

Co to jest BMX?
– Sam skrót oznacza Bicycle Moto Cross. To rower, który w latach 70. skonstruowano w Stanach Zjednoczonych z myślą o wyścigach naśladujących motokrosowe. Początkowo na BMX-ach ścigano się w kilkunastoosobowych grupach. Z czasem jednak zastosowanie tych rowerów ewoluowało i obecnie kojarzone są przede wszystkim ze skateparkami oraz streetem, czyli jazdą po torze przeszkód lub akrobacjami na murkach, schodach, poręczach. W pierwotnej funkcji BMX-y są nadal używane podczas wyścigów, co można było zobaczyć na igrzyskach w Londynie. BMX jest mały, koła ma niewielkie, a konstrukcję bardzo mocną. Często na przedłużeniu tylnych osi montujemy krótkie rurki, służące do ślizgania się.

Nie ma hamulców?

– W klasycznych konstrukcjach są, lecz dość nietypowe. Podczas ewolucji bowiem przednie koło bywa wielokrotnie okręcane, więc zwyczajna linka hamulcowa zaplątywałaby się w widełki. W BMX-ach montowane są zatem specjalne mechanizmy: podwójne łożyska i rozdwojone linki – tak zwane rotory, które pozwalają na nieograniczone kręcenie kierownicą i równoczesne hamowanie tylnym kołem. Dziesięć lat temu, gdy zaczynałem jeździć, zakup w Polsce rotora graniczył jednak z cudem, więc zupełnie zdemontowałem szczęki. Obecnie formuła brakeless, czyli jazda bez hamulców, rozpowszechnia się, gdyż polepsza styl, pozwala pełniej kontrolować pojazd, umożliwia głębsze balansowanie ciałem i jest znacznie bardziej widowiskowa, chociaż trudniejsza.

Jak zatem hamuje się?

– Wkładając stopę pomiędzy oponę a ramę albo siadając na siodełku i opierając piętę o asfalt.

Siodełko w BMX-ach służy wyłącznie do... hamowania?

– W modelach wyścigowych siodełka nie ma w ogóle, ponieważ do niczego nie służy, a tylko niepotrzebnie zwiększa wagę. Natomiast w jeździe streetowo-parkowej używane jest do wykonywania ewolucji, chwyta się je udami lub kolanami. Siodełko więc, wbrew nazwie, nie służy do siedzenia... (śmiech).

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Archiwum Miłosza Kudera